Skuteczne pozostały też pierwsze opory, a więc sytuacja nie uległa praktycznie żadnym zmianom. Notowania zaczęły się zwyżką i po krótkim osłabieniu kurs zaczął piąć się do góry. Wzrost nie przetrwał jednak długo, gdyż indeks na początku zaczął szybko słabnąć, pociągając w dół kontrakty. Bez problemów kurs zszedł poniżej poziomu odniesienia i dotarł do 3117 pkt. W tym rejonie doszło do zdecydowanej zmiany kierunku, a zwyżka była równie mocna jak wcześniejsze spadki. Po poprawieniu porannego maksimum popyt przystąpił do testu ważnego oporu na wysokości 3150 pkt., gdzie zlokalizowana jest dolna granica konsolidacji pokonana w poniedziałek. Tuż poniżej pojawiła się jednak aktywniejsza podaż zatrzymując zwyżkę. Po krótkiej korekcie nastąpił kolejny atak, ale i on okazał się bezskuteczny, a reakcja niedźwiedzi była tym razem mocniejsza. Rynek zaczął sukcesywnie słabnąć i w połowie notowań dotarł do otwarcia. Mimo kilku naruszeń nie udało się na dłużej przebić tej granicy, a stabilizacja w tych okolicach zakończyła się wybiciem górą. Było ono dość zdecydowane, jednak popyt został powstrzymany poniżej wcześniejszych szczytów. Mocny spadek w końcówce spowodował, iż ostatecznie prawie całość poprzedzającej zwyżki została zniwelowana.
Obraz rynku niewiele się zmienił i wzrostu nie można traktować jako wskazówki sugerującej kierunek ruchu w najbliższym czasie. Po pierwsze jego skala była bardzo mała, zaś zakres wahań nieznaczny, a niewielki wolumen świadczy, że po części była to zasługa pasywniejszej podaży. Ponadto nie udało się sforsować pierwszych ważniejszych oporów, w tym zwłaszcza poziomu pkt., co jest tym istotniejsze, że jest to przełamana w poniedziałek dolna granica przejściowej konsolidacji. Wybicie dołem z horyzontu nie zostało więc zanegowane i w dalszym ciągu istnieje spore ryzyko dalszego osłabienia. Za takim scenariuszem przemawia również zachowanie wskaźników. Niektóre z szybkich oscylatorów, jak CCI i %R potwierdziły zwyżkę tworząc dla, ale na razie są one zbyt małe by być zapowiedzią sygnałów kupna. Do obszaru wyprzedania wrócił Stochastic. ROC zmniejszył nieco tempo spadków, jednak nawet pomimo bliskości linii trendu wzrostowego z połowy sierpnia nie można jeszcze mówić o wyhamowaniu zniżki. MACD systematycznie osuwa się poniżej średniej. Kolejnym wsparciem jest 50% zniesienia zwyżki z września i października na 3083 pkt., jednak istnieje groźba, że celem przeceny może być luka hossy w przedziale 3037-3052 pkt., gdyż taki zasięg ruchu wskazuje wielkość zakończonej konsolidacji.