Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 02.11.2006 14:18

Nie będzie wielkim zaskoczeniem fakt, że sesja w Stanach zacznie się od

spadku indeksów. Oczywiście świadczą o tym choćby minusy na tamtejszych

indeksowych kontraktach. To było jednak do przewidzenia biorąc pod uwagę

choćby dane jakie poznaliśmy o 14:30. Słabsza wydajność pracy musiała

zmartwić wszystkich, gdyż jest to sygnał, że inflacja nadal może mieć

Reklama
Reklama

pierwsze miejsca na liście najważniejszych zagrożeń z punktu widzenia Fed.

Do tego dochodzą inne informacje. Oczywiście w tej chwili serwisy

wyłuskują te złe, bo takie są wskazania kontraktów. Tu przykładem jest

problem Wal-Mart. Spółka podała, że oczekuje słabego listopada.

Przypomnijmy, że jest to największa sieć detaliczna. Warto też pamiętać,

że jeszcze niedawno pojawiły się głosy, że zbliżający się sezon świąteczny

Reklama
Reklama

miał być najlepszy od lat. Tym bardziej, że w USA w wielu miejscach już

tydzień temu dało się zauważyć zmianę wystroju sklepów na świąteczny.

Teraz to wszystko stoi po znakiem zapytania. Jest to o tyle istotne, że to

właśnie konsumpcja jest jednym z motorów wzrostu PKB. Jak ona siądzie

zaczną się poważniejsze problemy gdyż w tej chwili na rynek nieruchomości

już liczyć nie można, a nawet należy się cały czas obawiać, czy nie

Reklama
Reklama

przysporzy on większych kłopotów. U nas ostatnia godzina notowań

rozpoczęła się już pod poziomem wsparcia. Realizuje się scenariusz głowy i

ramion, albo po prostu kolejnego ruchu w ramach wielomiesięcznej

konsolidacji, po tym jak nie udało się przetestować majowego szczytu, a

rynek wrócił po naruszeniu szczytu z końca lipca. Z 84-85. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama