Bliskość tej bariery zmotywowała popyt i choć nie był on w stanie zainicjować większego odbicia, to nie dopuszczał też do mocniejszego przełamania i w efekcie zapanowała konsolidacja. Indeks po spadkowym otwarciu szybko przystąpił do odrabiania strat, co na kontraktach dało impuls dla wzrostu. Udało się przekroczyć poziom odniesienia, jednak tylko nieznacznie, gdyż pozytywne nastroje na kasowym nie utrzymały się długo. Kurs zaczął się osuwać i dotarł w okolice testowanego rano wsparcia. Tak jak poprzednio w jego pobliżu popyt się bronił, ale nie dawało to impulsu dla wyraźniejszej zwyżki i odbicia kończyły się poniżej poprzedniego zamknięcia. W rezultacie rynek tkwił w mało ciekawym horyzoncie, a aktywność była bardzo niska. Ten stan skończył się półtorej godziny przed końcem, kiedy to mocno zaatakowała podaż w reakcji na dane makro w USA. Ani wsparcie na 3109 pkt., ani na 3100 pkt. nie powstrzymały zdecydowanej przeceny. Dopiero po naruszeniu poziomu 3083 pkt. doszło do wyhamowania. W końcówce miało jeszcze miejsce odbicie, ale było za słabe by zmienić sytuację, a ponadto szybko przeszło w konsolidację.
Sesja pogarsza i tak słaby obraz rynku i przynosi kolejne przesłanki coraz większej siły podaży. Poza skuteczną obroną oporu na 3150 pkt. po wczorajszym dniu można do tych elementów zaliczyć przebicie kilku wsparć, w tym poniedziałkowego dna na poziomie 3109 pkt. oraz granicy 3100 pkt., a także nowe minima na zamknięciu i intraday. Jest to równoznaczne z powrotem do spadków i zwiększa groźbę ich pogłębienia w najbliższym czasie. Popyt zdołał z trudem wybronić inne ważne ograniczenie na 3083 pkt., gdzie znajduje się 50% zniesienia fali wzrostowej z września i października, ale trudno raczej spodziewać się by było to impulsem dla wyraźniejszego odbicia, a bariera ta może być wkrótce znów zaatakowana. Możliwość taką sugeruje również zachowanie wielu wskaźników. Szybkie oscylatory pozostały w obszarach wyprzedania, co potwierdza zwiększającą się siłę przeceny. Taką samą wymowę ma układ MACD i ROC, które kontynuują spadki, a ostatni z nich przebił dodatkowo linię trendu wzrostowego z połowy sierpnia. W tych warunkach rośnie też prawdopodobieństwo scenariusza zakładającego, że celem przeceny będzie luka hossy z 10 października w strefie 3037-3052 pkt., w obrębie której wypada też zasięg ruchu wynikający z wielkości zakończonej ostatnio konsolidacji.