Reklama

TMS: Komentarz tygodniowy

To był bardzo dobry tydzień dla złotego Rynek międzynarodowy: Mijający tydzień nie okazał się tak zły dla amerykańskiego dolara, jak można było tego oczekiwać. Przypomnijmy, że amerykańska waluta zaczęła ponownie tracić od 13 października b.r., kiedy to na zbiorczym indeksie US Dollar Index ustanowiony został szczyt na poziomie 87,3 pkt., a EUR/USD utworzył lokalny dołek na 1,2484.

Publikacja: 03.11.2006 16:09

Pierwsze dni tego tygodnia również nie były najlepsze dla "zielonego". Kurs EUR/USD nie zdołał jednak sforsować wyznaczanego przez nas w ubiegłym tygodniu oporu na 1,2790, co zaowocowało silnym spadkiem w piątek do 1,2690. Mimo tego, nie wydaje się jednak, aby sugerowało to trwalszą poprawę nastrojów wokół "zielonego".

A te są złe z racji napływających danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, które pokazały, że amerykańska gospodarka nie ma się najlepiej, chociaż wskazania są wciąż mieszane. Nie dziwi tym samym nieco wyczekująca postawa FED, którą zaprezentował podczas ostatniego posiedzenia. Przytoczmy jednak kilka faktów - jeszcze 27 października pierwsze dane o wzroście PKB w III kwartale pokazały odczyt na poziomie 1,6 proc. wobec 2,6 proc. w poprzednim okresie. Później podano wskaźniki ISM - dla przemysłu spadł on w październiku do 51,2 pkt. zbliżając się do granicznych 50 pkt., których naruszenie teoretycznie będzie oznaczać recesję w tym sektorze gospodarki. Z kolei dla sektora usług nieoczekiwanie wzrósł do 57,1 pkt. z 52,9 pkt. we wrześniu. Niejasne wskazania przyniosły natomiast czwartkowe dane o wydajności i kosztach pracy w III kwartale. Okazało się, że koszty wzrosły więcej, niż to zakładano (3,8 proc.), przy jakimkolwiek braku poprawy dynamiki wydajności. Z kolei piątkowe dane o liczbie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych okazały się nieco lepsze od oczekiwań, ale było to efektem wyraźnej rewizji w górę wrześniowych danych - z 51 tys. do 148 tys. Sam październikowy odczyt był słabszy i wyniósł 92 tys. wobec prognozowanych 125 tys. i poniżej tego, co oglądaliśmy na przestrzeni ostatnich miesięcy. Na uwagę zasługuje jednak spadek stopy bezrobocia do 4,4 proc. z 4,6 proc. we wrześniu.

Dane makroekonomiczne napływające w ostatnim czasie z USA sprawiły, że pomału rosną oczekiwania odnośnie cięć stóp procentowych przez amerykański FED, chociaż rynkowi jeszcze daleko od wypracowania konsensusu, co do możliwego terminu takich działań. Tymczasem pozostałe banki centralne nadal sygnalizują podwyżki stóp procentowych. Tak uczynił po czwartkowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude Trichet, który wyraźnie dał do zrozumienia, że inflacja (mimo spadku wskaźnika HICP do 1,6 proc. r/r w październiku) nadal stanowi zagrożenie, co rynek odebrał jako pewnik odnośnie wzrostu kosztu pieniądza o 25 p.b. do 3,50 proc. w grudniu. Z kolei w nadchodzącym tygodniu oczekuje się decyzji ze strony Banku Anglii i Banku Australii - w obydwu przypadkach podwyżki stóp procentowych o 25 p.b., odpowiednio do 5,00 proc. i 6,25 proc.

Szczegółowa analiza przyszłotygodniowego kalendarza pokazuje, że kluczowymi informacjami będą odczyty indeksów PMI dla sektora usług i sprzedaży detalicznej w strefie euro (odpowiednio w poniedziałek i wtorek). Z kolei z USA warto będzie zwrócić uwagę na publikację danych o wrześniowym deficycie handlowym w czwartek o godz. 14:30. Mimo, że oczekuje się w tej materii nieznacznej poprawy do 67 mld USD z 69,86 mld USD w sierpniu, to jednak na rynku może być dosyć nerwowo. Interesujący może być także przebieg dwudniowej konferencji organizowanej przez Europejski Bank Centralny, a której tematyką będą czynniki wpływające na kształt polityki monetarnej. W ostatnim jej dniu, tj. w piątek planowane są wystąpienia szefów najważniejszych banków centralnych, w tym amerykańskiego FED i japońskiego BoJ. Nie można wykluczyć, że padnie podczas niej kilka ciekawych "stwierdzeń".

Rynek krajowy:

Reklama
Reklama

Ten tydzień przyniósł dalsze triumfy złotego, który jest coraz silniejszy. Notowania EUR/PLN spadły w piątek po południu okolice 3,84 zł, a USD/PLN 3,0250 zł. Nie można wykluczyć, że taka tendencja będzie trwała aż do końca roku, przeplatana niewielkimi, kilkudniowymi korektami.

Takie zachowanie się naszej waluty to wynik utrzymującego się dobrego klimatu w całym regionie - szczególnie widać to w przypadku węgierskiego forinta, który w piątek pokonał w dół barierę 260 euro. Inwestorzy dosyć dobrze podeszli do przedstawionych założeń tamtejszego budżetu, który zakłada redukcję deficytu budżetowego, zwłaszcza, że premier Ferenc Gyurcsany nadal może liczyć na pełne poparcie swojego obozu politycznego. Z kolei u nas w kraju ciepło przyjęte zostały słowa wicepremier Zyty Gilowskiej, która nie wykluczyła, iż w przypadku utrzymania pozytywnych tendencji w gospodarce przyszłoroczny deficyt sektora finansów publicznych może spaść do poziomu 3,50 proc. PKB. A patrząc na ostatnie odczyty danych makroekonomicznych i perspektywy 5,2 proc r/r wzrostu gospodarki w 2006 r., można na razie być optymistą. Zwłaszcza, że zbliża się koniec roku, czyli okres, w którym większość zarządzających funduszami stara się nimi być.

Złotemu pomagała także sytuacja na rynku długu, gdzie trend spadku rentowności obligacji, czyli wzrostu ich cen, był kontynuowany. Przyczyniły się do tego m.in. czwartkowe informacje z ministerstwa finansów, które obniżyło październikową prognozę inflacji do 1,2 proc. r/r z wcześniejszych 1,5-1,6 proc. r/r. Z kolei wśród członków Rady Polityki Pieniężnej wciąż trudno o konsensus, kiedy powinno się zacząć podwyższać stopy procentowe. Naszym zdaniem najwcześniejszym terminem dla takiego posunięcia będzie luty 2007 r.

Nadchodzący tydzień nie będzie bogaty w publikacje danych makroekonomicznych. Większą uwagę może skupić tylko zaplanowany na środę przetarg obligacji WZ0911 i IZ0816. Obserwowana będzie także sytuacja w naszym regionie.

Sporządził:

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama