Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 06.11.2006 07:49

W Stanach zamknięcie na niewielkich minusach, ale to i tak zapewne

rozczarowanie wobec oczekiwań sporej grupy rodzimych inwestorów. Po

piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy, oprócz spekulacji, widać

było na GPW optymizm wynikający właśnie z tej publikacji. W USA poprawy

nastrojów starczyło jednak jedynie na sam początek sesji, a potem rozpoczęło

Reklama
Reklama

się systematyczne osuwanie. Powody były dwa.

Po pierwsze gwałtowny, największy w tym roku wzrost rentowności

amerykańskich obligacji. O konsekwencjach tego pisałem szerzej w

Weekendowej. Warto dodać do tego, że oprócz dobrych danych z rynku pracy

rynek długu przecenił też indeks ISM dla sektora usług, gdzie w październiku

odnotowano wzrost do 57,1% wobec oczekiwań jedynie 54,5%. Ale warto też

Reklama
Reklama

zauważyć, że w ISM mimo wzrostu samego indeksu mamy na przykład spadek

subindeksu nowych zamówień (z 57,2% do 56,5%) czy też spadek subindeksu

bezrobocia (z 51,0% do 53,6%). Optymizm (analogicznie do dobrych danych z

rynku pracy) wynikający z tej publikacji nie jest więc już tak oczywisty.

Drugi ciężarek dla indeksów to drożejąca ropa, która boi się zapowiadanych

ataków rebeliantów na instalacje w Nigerii.

Reklama
Reklama

Warszawskim indeksom te informacje dzisiaj nie pomogą, ale tak naprawdę

uwaga inwestorów skupiona jest teraz na lokalnych wydarzeniach. Zacznie się

od trzęsienia ziemi, jakim będzie wejście do obrotu akcji pracowniczych PKO

BP, a potem będzie tylko coraz ciekawiej, gdy spółki z WIG20 zaczną podawać

swoje wyniki. Najważniejsza dla indeksu WIG20 (największy udział) spółka

Reklama
Reklama

KGHM podaje wyniki dziś po sesji, a serial wyników na ten tydzień zamknąć

powinien PKN w czwartek.

Jeśli chodzi o dzisiejsze zachowanie PKO BP, to naiwnością byłoby tutaj

cokolwiek prognozować. Dla wszystkich oczywiste jest, że zainteresowanie

akcjami banku jest bardzo duże, ale po pierwsze wliczone zostało to już w

Reklama
Reklama

ceny, a po drugie w krótkim terminie nie ma to tak naprawdę znaczenia, gdyż

tak duże wymiany na akcjach banku (uwolnione zostaną dziś akcje za ponad 4

mld zł) mogą zachwiać kursem niezależnie od faktycznego nastawienia dużych

inwestorów. Wystarczy, że chwilę spóźnią się z postawieniem kolejnych ofert

kupna. Historycznych analogii też tak naprawdę brak, bo np. TPS spadała, a

Reklama
Reklama

KGHM rósł w takim przypadku. Na takich sesjach prognozować zachowania PKO BP

nie sposób. Można jedynie reagować na zmiany kursu, które będą wiarygodne

tym bardziej, im większy będzie dzisiaj obrót na tej spółce. Ja jak na razie

mam neutralne nastawienie do dzisiejszej sesji. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama