Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Dane NFP zmieniły sentyment do dolara o 180 stopni. Piątkowe dane z rynku pracy wywołały spore zaskoczenie. Rynki zareagowały na dużo lepsze dane istotnym zniesieniem ostatnich ruchów. Wyraźne umocnienie dolara i spadek cen obligacji i akcji jest wynikiem ograniczenia oczekiwań na obniżki stóp procentowych w USA. Dotychczas rynek miał skonkretyzowane poglądy na temat kierunku polityki pieniężnej - znacznie bardziej niż FED.

Publikacja: 06.11.2006 09:18

Duży spadek stopy bezrobocia połączony z dużo większą ilością nowych miejsc pracy niż w poprzednich miesiącach i bardzo dużym rewizjom w górę jest wystarczająco silnym argumentem za ograniczeniem oczekiwań na obniżki. Dane te niewiele mówią oczywiście na temat inflacji, jednak mogą wywołać spekulacje, że FED nie obniży stóp procentowych w pierwszej połowie 2007 lub w krótkim terminie przedstawiciele będą się optymistycznie wypowiadać na temat perspektyw dla amerykańskiej gospodarki. W tym tygodniu będą inwestorzy będą mieli wyjątkowo dużo okazji posłuchać ich opinii. Dzisiaj mówić będzie Moskow i Pianalto, jutro Hellen, w środę znowu Moskow, w czwartek Greenspan a na zakończenie tygodnia Bernanke. Radzimy mieć zatem uszy szeroko otwarte, gdyż od ich słów może zależeć dalszy los USD i obligacji.

USD/PLN

Oprócz czynników wymienionych w analizie EURPLN na wartość USDPLN wpływać będą głównie ruchy EURUSD związane z wypowiedziami przedstawicieli FED. Inne waluty w naszym regionie nie są w tak dobrej kondycji jak złoty, jednak silny spadek EURPLN związany prawdopodobnie z napływem kapitału pod ofertę akcji PKO BP może za chwilę poprawiać sentyment do tych walut. Fundamentalna sytuacja makroekonomiczna zarówno w kraju, a szczególnie za granicą nie przemawia za dalszym umocnieniem złotego. Wręcz przeciwnie dane NFP z piątku teoretycznie powinny negatywnie wpłynąć na wartość złotego. Sądzimy, że lada moment pojawi się dobra okazja do kupna USDPLN (sygnały techniczne) gdy wspomniane krótkoterminowe czynniki przestaną działać a dolar na świecie jeszcze się umocni po wypowiedziach przedstawicieli FED w tym tygodniu.

EUR/PLN

Złoty nie zareagował tak jak można by oczekiwać patrząc na USD i rynki obligacji. Dlaczego złoty i inne waluty z rynków wschodzących się tak bardzo umocniły jest zagadką, szczególnie, że dziś rano liderzy wzrostów z ostatnich tygodni, czyli lira turecka i forint nie są tak mocne jak w zeszłym tygodniu. Sądzimy, że przyczyną mogą być zakupy naszej waluty przez inwestorów zagranicznych szykujących się na zakup akcji pracowniczych PKO BP. W tym tygodniu niezbyt wiele jest zaplanowanych ciekawych wydarzeń na naszym rynku więc złoty powinien pozostawać pod wpływem sytuacji w regionie, korzystać z napływu kapitału na giełdę i reagować na wypowiedzi przedstawicieli FED. Uważamy, że w tym tygodniu złoty może być bardziej zmienny niż ostatnio i jest bardzo prawdopodobne, że kurs EURPLN zanotuje minimum (okolice 3.80). Technicznie EURPLN znajduje się już na bardzo wyprzedanych poziomach. Jakikolwiek negatywny sygnał, np. w postaci jastrzębiej retoryki FED, spadków na giełdach bądź realizacji zysków w regionie może wywołać istotne korekcyjne osłabienie naszej waluty.

Reklama
Reklama

EUR/USD

W piątek dolar gwałtownie zyskał na wartości dzięki spadkowi stopy bezrobocia do najniższego poziomu od ponad pięciu lat (4,4 proc). Analitycy prognozowali, że bezrobocie pozostanie na niezmienionym poziomie 4,6 proc., więc ten spadek należy uznać za niedocenianie kondycji w jakiej znajduje się gospodarka amerykańska. Dane o kreacja miejsc pracy w październiku pokazały wzrost o 92 tyś., który był niższy od konsensusu analityków (125 tyś.), jednak wyjątkowo duże rewizje danych za sierpień i wrzesień pomogły odmienić sentyment do amerykańskiej waluty. Według ostatnich szacunków w USA stworzono w sierpniu 230 tyś. miejsc pracy w sektorze pozarolniczym (poprzednio 188 tyś.) , a we wrześniu 148 tyś. (poprzednio 51 tyś.). Tak świetne dane przełożyły się na potężny spadek cen obligacji (wzrost rentowności) i gwałtowna aprecjację dolara, który przetestował ważny opór na poziomie 1,2680. Dodatkowo, nieoczekiwany wzrost indeksu ISM dla sektora usług do 57,1 pkt. wobec prognozowanego poziomu 54,5 pkt., musiał przynieść zmianę poglądu na koniunkturę w Stanach. Tak więc tydzień, który mógł przynieść przebicie ważnego oporu na 1,28, zakończył się spadkiem eurodolara i świecą podażową z długim knotem. Podczas dzisiejszej sesji spodziewamy się dalszej aprecjacji dolara, szczególnie popołudniu. W najbliższym czasie dane makroekonomiczne z największej gospodarki w strefie euro powinny być lepsze od oczekiwań, gdyż prawdopodobnie będziemy świadkami wzmożonych zakupów związanych z podwyżką podatku VAT wchodzącą od początku stycznia 2007 roku. Ewentualny wzrost eurodolara w okolice 1,2720/30 po danych o zamówieniach fabrycznych w Niemczech sugerujemy wykorzystać do sprzedaży euro z targetem na 1,2650 i stoplossem na 1,2755.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama