Praktycznie w 30 minut eurodolar wzrósł o 0,008 co doprowadziło do umocnienia złotego na USDPLN do 2,9920. Pomimo spadku wartości dolara rynek eurozłotego musiał odreagować ostatnie spadki i kurs szybko wspiął się do 3,8345, ale jest to za mało aby wygenerować formację objęcia hossy. Co więcej, dzisiejszy wzrost nie jest potwierdzony wybiciem wolumenu, a zatem mocny złoty zapewne szybko powróci.
Warto zastanowić się nad konsekwencjami wyborów w Stanach dla rynku walutowego. Mówiło się, że zwycięstwo Demokratów pomoże dolarowi wskutek starań o ograniczenie deficytu budżetowego. Ostatnio wzrosły szanse partii republikańskiej, zwłaszcza po niefortunnej wypowiedzi senatora Kerry?ego (o wysyłaniu nieuków do Iraku). Czy osłabienie dolara spowodowane jest obawą o taki właśnie wynik wyborów? A może jednak jest to zwykła rynkowa gra emocji przy okazji ważnego wydarzenia politycznego? Jutrzejsze obroty mogą nie udzielić odpowiedzi na to pytanie przy absolutnym braku impulsów fundamentalnych.
Jeszcze przed nami decyzja australijskiego banku centralnego. Rynek oczekuje podwyżki, w związku z czym AUD zyskał dziś do 0,7750 na AUDUSD, który jest wielokrotnie potwierdzanym oporem, ale "technika" podpowiada wzrost do 0,7790. W czwartek decyzja Bank of England. Tu również oczekuje się podwyżki, w dodatku połączonej z jastrzębim komunikatem co jest czynnikiem profuntowym.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych