Reklama

Komentarz walutowy IDMSA

Po wyborach rynek powróci do tematu stóp procentowych.

Publikacja: 08.11.2006 12:07

Oczekiwane zwycięstwo Partii Demokratycznej umocniło wczoraj giełdy do nowego rekordu na DJIA, jednak na wartość dolara miało to nieznaczny wpływ. Dolar osłabiał się wczoraj najprawdopodobniej dlatego, że rynek był nieco mniej płynny a inwestorzy pozostawali pod wpływem wypowiedzi Janet Yellen na temat możliwej dywersyfikacji rezerw - z dolara w inne waluty. My nie podzielamy optymizmu inwestorów, który widać na giełdach, ponieważ historycznie okresy politycznego impasu nie były korzystne dla cen akcji. Uważamy, że jest to czynnik neutralny zarówno dla akcji jak i kursu USD. Nic nie powinno się zmienić (albo impas albo kompromis) więc inwestorzy powinni skupiać się na tych czynnikach, które dotychczas wpływały na kursy walut. Są to przede wszystkim, prognozowana sytuacja gospodarcza oczekiwania na zmiany stóp procentowych w USA, Eurolandzie oraz carry-trade. Dzisiaj w centrum uwagi powinny być wypowiedzi szefa FED z Chicago Moskowa na temat perspektyw gospodarczych. Uważamy że te wypowiedzi mogą umocnić USD ponieważ jest to jeden z fundamentów planu ograniczenia inflacji bez podnoszenia stóp procentowych.

USD/PLN

Oczekujemy, że złoty będzie dzisiaj relatywnie stabilny, choć przewidywana lepsza sytuacja dolara powinna przyczynić się do pozostawania USDPLN powyżej 3.00. Brak nowych informacji z kraju przyczyniać się będzie do uspokojenia sytuacji. Wypowiedzi szefa Chicago FED Moskowa może umocnić dolara do euro co powinno przełożyć się na lekkie umocnienie USDPLN w ciągu dnia. Według nas kluczem do rozpoczęcia dalszego umocnienia złotego jest przełamanie poziomu 4.50% na amerykańskich 10-latkach aby zwiększył się spread w stosunku do naszych obligacji, co powinno przełożyć się na zwiększone zakupy naszych obligacji.

EUR/PLN

W ostatnich dniach złoty się umocnił dzięki napływowi kapitału na rynek obligacji i pod ofertę akcji pracowniczych PKO BP. Ten czynnik miał jednak krótkotrwały charakter. Sentyment do naszej waluty pozostaje dobry, choć widać że jest chęć do realizacji zysków poniżej 3.83. Podobna sytuacja widoczna jest także na forincie. Sądzimy, że rynek dzisiaj będzie relatywnie stabilny. Nie wykluczamy, że realizacja zysków doprowadzi kurs powyżej 3.84 i dopiero tam należy szukać miejsca do sprzedaży EURPLN. Tak jak pisaliśmy w poprzednich raportach złoty znajduje się na bardzo wykupionych poziomach choć nie wykluczamy, że techniczna korekta nastąpi z nieco niższych poziomów. W związku z tym w najbliższych dniach preferujemy handel w zakresie 3.82-3.85. Uważamy, że później nastąpi jednak dalsze umocnienie złotego ponieważ zainteresowanie naszymi aktywami ze strony zagranicznych inwestorów jest bardzo duże i w przypadku pogorszenia się sytuacji gospodarczej w USA może się jeszcze zwiększyć.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Wczorajsza sesja przyniosła deprecjację dolara wobec większości walut na świecie. Dane ze strefy euro były znów słabsze od oczekiwań analityków (sprzedaż detaliczna we wrześniu spadła o 0,6 proc. m/m wobec oczekiwanego wzrostu o 0,4 proc.), jednak nie miało to większego wpływu na notowania eurodolara. Głównym powodem krótkoterminowej deprecjacji amerykańskeij waluty było ryzyko polityczne związane z wyborami uzupełniającymi w USA. Sondaże przedwyborcze pozakazywały, że Demokraci mogą uzyskać 15 dodatkowych mandatów potrzebnych do uzyskania większości w Kongresie. Według wstępnych wyników Partia Demokratyczna zdobyła ich dodatkowo aż 24 przejmując kontrolę nad niższą izba parlamentu po raz pierwszy od 12 lat. Prawdopodobnie nie udało się zdobyć 6 dodatkowych miejsc w Senacie, by dysponować większością w obu izbach (według telewizji CNN Demokratom brakowało rano 2 mandatów). Partia Demokratyczna sprzeciwia się obniżkom podatków proponowanym przez prezydenta Busha i jest orędownikiem rozsądnej polityki fiskalnej. Wystarczy porównać nadwyżki budżetowe za rządów Clintona z rozdętymi wydatkami administracji Busha i rekordowymi deficytami budżetowymi, by zrozumieć, że zwycięstwo Demokratów jest jedynym ratunkiem dla amerykańskiej waluty przed długoterminową deprecjacją spowodowaną nierównowagą, w jakiej znajduje się gospodarka. W krótkim terminie niepewność przyszłych losów amerykańskiej polityki gospodarczej i możliwy pat wyborczy (prezydent nie będzie mógł współpracować z parlamentem) przekładają się na odwrót od dolara, jednak sentyment niedługo powinien się odmienić.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama