Reklama

AFS: Szkic Walutowy

Pomimo obfitości danych makroekonomicznych eurodolar przeważnie dreptał w miejscu. Rynek międzynarodowy był w czwartek niemrawy, również eurojen czy GBPUSD nie grzeszyły nadmiarem zmienności. Trudno wskazać przyczynę takiego stanu rzeczy, ale na rynku zamiast fundamentów decydowała technika. Pobieżny przegląd danych pokazuje, że rzeczywiście mało było dziś niespodzianek.

Publikacja: 16.11.2006 16:15

Zastanawia jednak zlekceważenie niższego CPI w USA (2.5% r/r a nie 2.7% r/r). Dane o produkcji były zgodne z oczekiwaniami, więc czwartkowe raporty można zaliczyć jako przyczynek do teorii "miękkiego lądowania" gospodarki USA po długim cyklu podwyżek stóp procentowych.

Z technicznego punktu widzenia dzisiejsza sesja nie powinna podminować nastrojów posiadaczy długich pozycji w EURUSD, skala spadków jest zbyt mała, aby mówić o groźbie większego odreagowania. Kurs jest na wyższych poziomach niż 2 tygodnie temu, a poziom docelowy to 1.30.

Na rynku krajowym niewiele ciekawiej - dominujące trendy są jasne i pisanie o nich powoli staje się nudne; ważnym sygnałem jest jednak zejście eurozłotego poniżej 3.80 co otwiera kursowi drogę do 3.75. Widać wyraźnie, że również USDPLN dąży do przełamania analogicznego oporu na 2.95. Dane z Polski nie wywarły na rynku większego wrażenia, ale warto odnotować wyższy od oczekiwań rynku wzrost średniego wynagrodzenia w przedsiębiorstwach.

Po intensywnym makroekonomicznie czwartku przyjdzie czas na odpoczynek w piątek - większe znaczenie można przypisać jedynie raportowi z amerykańskiego rynku nieruchomości. Oczekuje się, że zarówno liczba zezwoleń na budowy jak i noworozpoczętych budów spadną.

Piotr Denderski

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama