Reklama

Wracamy do słabszego dolara

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajsza sesja na rynku eurodolara gdyby nie wahania kursów po danych makro minęłaby spokojnie w zakresie 21 pkt. Cały dzień eur/usd przebywał w konsolidacji pomiędzy 1,2820, a 1,2799. Obraz rynku zmienił się po pierwszych danych makro z USA. Inflacja CPI wyniosła (-0.5)% poprzednia wartość była taka sama.

Publikacja: 17.11.2006 08:19

Po tych informacjach dolar stracił na wartości do poziomu 1,2837, po czym wrócił do poziomu 1,2805. Kolejna dana to przepływ kapitału do USA, który to wyniósł 65.1 mld poprzednio 116.8 mld przy prognozie 75 mld. Dane te świadczą o malejącej presji inflacyjnej w USA oraz mniejszym zainteresowaniu rynkiem akcji i obligacji. Kolejny raz potwierdza się możliwość, iż stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych mogą pozostać na tym samym poziomie lub nawet można zacząć myśleć o możliwości ich obniżenia. Wczoraj wieczorem podano także indeks Fed z Filadelfii, który okazał się niższy od prognoz i wyniósł 5.1 pkt przy poprzedniej wartości (-0.7) pkt. Kurs walut po tej informacji nadal pozostawał w zakresie wyznaczonej w trakcie dnia konsolidacji. Sytuacja zmieniła się dopiero po zamknięciu sesji w USA. Około 24:00 czasu polskiego dolar zaczął zyskiwać na wartości aż do końca handlu w Azji. Umocnienie to nie było jednak znaczące i osiągnęło poziom 1.2761 za euro.

Mniejsze zainteresowanie papierami wartościowymi może doprowadzić do zmniejszenia tempa wzrostu indeksów giełdowych lub odwrócenia trendu wzrostowego. Pomimo słabych danych giełdy w Stanach Zjednoczonych zwyżkowały notując kolejne rekordy. Nie są to już jednak spektakularne wzrosty. S&P 500 zyskał tylko 3.2 pkt do 1399.76 co w przełożeniu na procenty wynosi 0.23%.

Dziś poznamy bilans handlu zagranicznego dla Eurolandu, oraz ilość rozpoczętych budów domów w USA. Dane te nie powinny mieć większego wpływu na rynek. Ilość rozpoczętych budów może zostać odczytana przez inwestorów jako wskaźnik koniunktury w USA i tym samym poziomu optymizmu, co do możliwości spłaty zaciągniętych w tym celu kredytów.

Na początku polskiej sesji, czyli o godzinie 09:11 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2782 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: zgodnie z oczekiwaniami utrzymanie się kursu w ciagu ostatnich kilkunastu godzin poniżej sygnalnej zakończyło się testem wsparcia 1,2770. Jest to dość silne wsparcie techniczne. Mając ten fakt na uwadze oraz to, że obecny układ wskaźników intra day raczej nie sprzyja dalszym zniżkom założyć można, że sesja, a przynajmniej jej pierwsza część będzie stała pod znakiem słabszego dolara. Najbliższy opór wyrysować można na 1,2840. Jako sygnalną i jednocześnie zapowiedź ataku na 1,2840 przyjąć można w dniu dzisiejszym trwałe przejście przez rejon figury 1,2800.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Kolejny raz rynek polski zachował się stereotypowo dla ostatnich kilku dni tzn. do południa spadek wartości złotego, następnie wzrost jego wartości. Złoty w stosunku do dolara osłabił się z poziomu 2.9527 do 2.9696 po czym powrócił do pierwotnego poziomu. Za euro trzeba było zapłacić rano 3,7920, następnie waluta nasza osłabła do 3,8051. O 15.24 euro wyceniano na 3.7901 złotego. Dziś rano euro wciąż pozostaje poniżej 3,8000 a dolar 2,9700. Na horyzoncie bardzo powoli zaczynają pojawiać się jednak oznaki możliwego krótkotrwałego odreagowania w kierunku słabszego złotego. Taki ruch byłby naturalny i nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego.

Giełda w Warszawie zaczęła odrabiać straty po środowym załamaniu i Wig20 zamknął się na poziomie 3148.31. Jak na razie nie widać powiązań pomiędzy rynkiem walutowym, a rodzimą giełdą. Jednak taka sytuacja może się szybko skończyć w przypadku osłabienia rodzimej waluty.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - ostatnie godziny na rynku tej pary nie przyniosły praktycznie żadnych zmian. Minimum na poziomie 2,9525 wygenerowane podczas wczorajszej sesji zostało utrzymane. Nie doszło również do trwałego przejścia powyżej wskazywanego wczoraj oporu 2,9655. Taki stan rzeczy oraz aktualny obraz sygnalizuje możliwość utrzymania się ograniczonej zmienności również i dzisiaj. W dalszym ciągu silna presja na mocniejszego złotego nie pozwala wykluczyć ewentualnej próby pogłębienia ostatniego dołka. Na rynku pary EUR/PLN wskazywane we wczorajszym komentarzu techKilkakrotne jego próby przejścia świadczą, że inwestorzy patrzą już na niższe poziomy. Kolejna bariera zlokalizowana jest dopiero w rejonie 3,7700 i to najprawdopodobniej ten poziom zobaczymy w ciągu kolejnych kilku sesji. Dzisiaj podobnie jak to miało miejsce podczas ostatnich kilku sesji pierwsze godziny handlu mają duże szanse przynieść niewielkie odreagowanie. Najbliższy opór to rejon 3,8000 - 3,8050.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama