Po tych informacjach dolar stracił na wartości do poziomu 1,2837, po czym wrócił do poziomu 1,2805. Kolejna dana to przepływ kapitału do USA, który to wyniósł 65.1 mld poprzednio 116.8 mld przy prognozie 75 mld. Dane te świadczą o malejącej presji inflacyjnej w USA oraz mniejszym zainteresowaniu rynkiem akcji i obligacji. Kolejny raz potwierdza się możliwość, iż stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych mogą pozostać na tym samym poziomie lub nawet można zacząć myśleć o możliwości ich obniżenia. Wczoraj wieczorem podano także indeks Fed z Filadelfii, który okazał się niższy od prognoz i wyniósł 5.1 pkt przy poprzedniej wartości (-0.7) pkt. Kurs walut po tej informacji nadal pozostawał w zakresie wyznaczonej w trakcie dnia konsolidacji. Sytuacja zmieniła się dopiero po zamknięciu sesji w USA. Około 24:00 czasu polskiego dolar zaczął zyskiwać na wartości aż do końca handlu w Azji. Umocnienie to nie było jednak znaczące i osiągnęło poziom 1.2761 za euro.
Mniejsze zainteresowanie papierami wartościowymi może doprowadzić do zmniejszenia tempa wzrostu indeksów giełdowych lub odwrócenia trendu wzrostowego. Pomimo słabych danych giełdy w Stanach Zjednoczonych zwyżkowały notując kolejne rekordy. Nie są to już jednak spektakularne wzrosty. S&P 500 zyskał tylko 3.2 pkt do 1399.76 co w przełożeniu na procenty wynosi 0.23%.
Dziś poznamy bilans handlu zagranicznego dla Eurolandu, oraz ilość rozpoczętych budów domów w USA. Dane te nie powinny mieć większego wpływu na rynek. Ilość rozpoczętych budów może zostać odczytana przez inwestorów jako wskaźnik koniunktury w USA i tym samym poziomu optymizmu, co do możliwości spłaty zaciągniętych w tym celu kredytów.
Na początku polskiej sesji, czyli o godzinie 09:11 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2782 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: zgodnie z oczekiwaniami utrzymanie się kursu w ciagu ostatnich kilkunastu godzin poniżej sygnalnej zakończyło się testem wsparcia 1,2770. Jest to dość silne wsparcie techniczne. Mając ten fakt na uwadze oraz to, że obecny układ wskaźników intra day raczej nie sprzyja dalszym zniżkom założyć można, że sesja, a przynajmniej jej pierwsza część będzie stała pod znakiem słabszego dolara. Najbliższy opór wyrysować można na 1,2840. Jako sygnalną i jednocześnie zapowiedź ataku na 1,2840 przyjąć można w dniu dzisiejszym trwałe przejście przez rejon figury 1,2800.