Tak słabe informacje to kolejny argument za zatrzymaniem podwyżek stóp procentowych. Kolejny, bowiem w minionych dniach dostaliśmy również dużo niższe od oczekiwań dane na temat inflacji CPI oraz PPI, które również będą tu argumentem dla amerykańskich władz monetarnych za poluzowaniem polityki pieniężnej, a to oczywiście dolarowi sprzyjać nie będzie (niższa stopa wolna od ryzyka). Pod względem publikacji makroekonomicznych nadchodzące dni zapowiadają się bardzo spokojnie. W USA mamy jeszcze skrócony tydzień za sprawą czwartkowego Święta Dziękczynienia, natomiast w piątek handel na amerykańskim rynku kapitałowym będzie skrócony (do 19:00 naszego czasu), co również powinno ograniczyć aktywność na rynku dolara. W ramach publikacji makroekonomicznych dzisiaj zapoznamy się jedynie z indeksem wskaźników wyprzedzających (LEI) za październik. Oczekuje się, że indeks spadnie o 0,2%.
EUR/USD
Ubiegły tydzień na eurodolarze minął pod znakiem stosunkowo wyraźnych zmian o lekko spadkowym nachyleniu. Pozwoliło to na utworzenie spadkowego kanału, a piątkowe osłabienie amerykańskiej waluty niejako dobrze wpisuje się w ten scenariusz. Obecnie zakres tej formacji można wyznaczyć na ok. 1,2750 - 1,2840. W końcówce piątkowych notowań doszło do zatrzymania i odbicia od ograniczenia górnego. Można więc obecnie zakładać, że kurs kreśli korektę wcześniejszej fali wzrostowej, natomiast sygnałem jej zakończenia, a tym samym wyznaczenia kolejnej fali wzrostowej byłoby wybicie się z formacji kanału górą.
USD/JPY
Osłabienie amerykańskiej waluty na sesji piątkowej widoczne było także w relacji do jena japońskiego. Tutaj kurs od ponad dwóch tygodni porusza się w konsolidacji. Od góry ograniczona jest ona okolicami poziomu 118,50. Warto natomiast zauważyć, że ograniczenie dolne jest tu sukcesywnie podnoszone, co z kolei powoduje, że cała konsolidacja przybrała coś na kształt formacji trójkąta zwyżkującego. Z jednej strony ma on generalnie wymowę prowzrostową, ale w tym wypadku jest to nieco równoważone faktem poprzedzania formacji falą spadkową. Można więc tym samym zakładać, że o dalszych, krótkoterminowych wahaniach na tej parze zadecyduje wybicie poza któreś z ograniczeń formacji. Obecnie zlokalizowane są one w zakresie 117,50 - 118,50.