Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Piątkowe notowania na rynku walutowym przebiegały pod znakiem osłabienia amerykańskiego dolara. Inwestorzy wyczekiwali na popołudniowe dane z rynku nieruchomości. Publikacja okazała się fatalna. Szacowano bowiem, że w październiku wydano o 0,8% mniej pozwoleń na budowy domów, a rozpoczętych inwestycji budowlanych było o 2,4% mniej. Odczyt okazał się zaskoczyć zdecydowanie in minus, bowiem dane wyniosły odpowiednio -6,3% oraz -14,6%.

Publikacja: 20.11.2006 06:28

Tak słabe informacje to kolejny argument za zatrzymaniem podwyżek stóp procentowych. Kolejny, bowiem w minionych dniach dostaliśmy również dużo niższe od oczekiwań dane na temat inflacji CPI oraz PPI, które również będą tu argumentem dla amerykańskich władz monetarnych za poluzowaniem polityki pieniężnej, a to oczywiście dolarowi sprzyjać nie będzie (niższa stopa wolna od ryzyka). Pod względem publikacji makroekonomicznych nadchodzące dni zapowiadają się bardzo spokojnie. W USA mamy jeszcze skrócony tydzień za sprawą czwartkowego Święta Dziękczynienia, natomiast w piątek handel na amerykańskim rynku kapitałowym będzie skrócony (do 19:00 naszego czasu), co również powinno ograniczyć aktywność na rynku dolara. W ramach publikacji makroekonomicznych dzisiaj zapoznamy się jedynie z indeksem wskaźników wyprzedzających (LEI) za październik. Oczekuje się, że indeks spadnie o 0,2%.

EUR/USD

Ubiegły tydzień na eurodolarze minął pod znakiem stosunkowo wyraźnych zmian o lekko spadkowym nachyleniu. Pozwoliło to na utworzenie spadkowego kanału, a piątkowe osłabienie amerykańskiej waluty niejako dobrze wpisuje się w ten scenariusz. Obecnie zakres tej formacji można wyznaczyć na ok. 1,2750 - 1,2840. W końcówce piątkowych notowań doszło do zatrzymania i odbicia od ograniczenia górnego. Można więc obecnie zakładać, że kurs kreśli korektę wcześniejszej fali wzrostowej, natomiast sygnałem jej zakończenia, a tym samym wyznaczenia kolejnej fali wzrostowej byłoby wybicie się z formacji kanału górą.

USD/JPY

Osłabienie amerykańskiej waluty na sesji piątkowej widoczne było także w relacji do jena japońskiego. Tutaj kurs od ponad dwóch tygodni porusza się w konsolidacji. Od góry ograniczona jest ona okolicami poziomu 118,50. Warto natomiast zauważyć, że ograniczenie dolne jest tu sukcesywnie podnoszone, co z kolei powoduje, że cała konsolidacja przybrała coś na kształt formacji trójkąta zwyżkującego. Z jednej strony ma on generalnie wymowę prowzrostową, ale w tym wypadku jest to nieco równoważone faktem poprzedzania formacji falą spadkową. Można więc tym samym zakładać, że o dalszych, krótkoterminowych wahaniach na tej parze zadecyduje wybicie poza któreś z ograniczeń formacji. Obecnie zlokalizowane są one w zakresie 117,50 - 118,50.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Piątkowe wahania na eurojenie przebiegały mniej więcej w rytm tego, co działo się na dolarjenie, czyli również w tym wypadku doszło do umocnienia japońskiej waluty. Aktualnie można tu jednak mówić o krótkoterminowej konsolidacji, której wymowa cały czas pozostaje pozytywna. Wahania odbywają się bowiem tuż przy maksimach całej, ostatniej fali wzrostowej. Obecnie zakres tych wahań to okolice 150,50 - 151,45. Wybicie poza ten rejon winno stać się impulsem do wyznaczenia kolejnego ruchu.

GBP/USD

Ciekawe wahania pojawiły się na sesji piątkowej na funcie względem dolara. Tutaj także amerykańska waluta straciła na wartości, co jednak wynikało z utworzenia kilkudniowej formacji podwójnego dna. Można obecnie założyć, że zasięg z niego wynikający został już w pewnej mierze zrealizowany. Najbliższym oporem o charakterze krótkoterminowym jest aktualnie cena 1,8975. Jej przełamanie winno się przełożyć na kontynuację wzrostowego odbicia (przeceny dolara). W ramach wsparcia zwróciłbym natomiast uwagę na poziom ok. 1,8920, oraz niżej oczywiście na dołki z ubiegłego tygodnia, wyznaczone przy cenie 1,8835.

USD/CHFNa dolarze względem szwajcarskiej waluty w dalszym ciągu posiadacze krótkich pozycji utrzymują przewagę. Od ponad miesiąca dolar sukcesywnie traci tu na wartości. Tę tendencję potwierdziło także zachowanie się amerykańskiej waluty na sesji piątkowej, gdy doszło do dynamicznego odbicia od miesięcznej linii trendu spadkowego. Można więc tym samym założyć, że dopiero jej wyraźne przełamanie miałoby szansę doprowadzić do utworzenia nieco trwalszej tendencji wzrostowej. Póki każde podejście pod opór (obecnie 1,2520) wykorzystywane jest do sprzedaży dolara, to nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kontynuacji tej tendencji.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama