Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Szczyt G20 minął bez echa na rynku walutowym Komunikat po szczycie G20 nie zawierał nic nowego. Znalazły się tam jedynie stwierdzenia na temat korzystnych efektów płynnych kursów walutowych, nie było natomiast nic na temat głównego problemu z jakim borykają się szefowie banków centralnych, szczególnie z Japonii, którym jest carry-trade na JPY.

Publikacja: 20.11.2006 11:13

W związku z tym można przewidywać, że dolar pozostawać będzie relatywnie silny, jednak moment wybicia z obecnych zakresów będzie najprawdopodobniej także momentem likwidacji krótkich pozycji w JPY. Jeśli chodzi o sprawy bieżące to warto pamiętać, że zbliża się Święto Dziękczynienia oraz rozpoczęcie sezonu zakupów przedświątecznych. Uwaga inwestorów powinna w następnych tygodniach skupić się na sprzedaży detalicznej, ponieważ początek okresu wzmożonych zakupów jest dobrym wskaźnikiem sytuacji konsumentów i dobrym barometrem przyszłej koniunktury w tym sektorze. Inwestorzy na rynku walutowym powinni być tym zainteresowani (w tym danymi o sentymencie konsumentów) ponieważ konsumpcja prywatna w USA to ponad 2/3 PKB. Zachowanie rynku giełdowego w tym tygodniu będzie związane z faktem skróconych godzin handlu i inwestorzy prawdopodobnie będą wykazywać zmniejszoną aktywność oraz większą awersję do ryzyka. Nastroje są dobre, jednak chęć realizacji zysków może wziąć górę. W związku z tym oczekujemy, że EURUSD pozostawać będzie w ostatnich zakresach i ewentualne osłabienia powinny szybko natrafić na opory.

USD/PLN

Oczekujemy, że w związku z niewielką ilością istotnych danych i Świętem Dziękczynienia w piątek, dolar i większość głównych walut będzie oscylować w wąskich zakresach wyznaczonych w ostatnich tygodniach. Dziś przewidujemy, że maksimum możliwości dla USDPLN to 2.98. Przyczyną ewentualnego osłabienia może być dalsza realizacja zysków na obecnie bardzo silnych dla złotego poziomach. Możliwe, że nastąpi wzrost awersji do ryzyka wśród inwestorów na giełdach światowych po silnym spadku cen akcji w Tokio. Jeżeli jest on związany z oczekiwaniem na zmniejszenie się krótkich pozycji w JPY finansujących inne inwestycje może nastąpić rozlanie się go na inne rynki giełdowe. W naszym regionie typowym carry-tradem jest krótka pozycja w EURHUF, której likwidacja może osłabić także złotego. Oczekujemy zatem oscylowania USDPLN wokół 2.97.

EUR/PLN

Dzisiaj o 14.00 podane zostaną dane na temat produkcji przemysłowej i cen producentów. W oczekiwaniu na te dane nastroje na rynku obligacji pozostają dobre. Dodatkowym pozytywnym wydarzeniem jest decyzja banku centralnego Węgier, który najprawdopodobniej podniesie kolejny raz stopy procentowe. Nie powinna ta sytuacja wywołać istotnych ruchów na naszym rynku jednak będzie ona podtrzymywać dobry nastrój. Sytuacja nie jest jednak aż tak dobra jak się wydaje, ponieważ w piątek EURPLN natrafił na przewidywane wsparcie przy 3.78/9 i nastąpiła korekta. Sądzimy, że ewentualne umocnienie złotego po danych o 14.00 także zostanie wykorzystane do realizacji zysków. Sprzedaż złotego uważamy za atrakcyjną na obecnym poziomie głównie ze względu na sytuację techniczną, lecz także dlatego, że zwiększyć się może awersja do ryzyka jako wynik spadków na giełdzie w Tokio. Fundamentalnie złoty ma potencjał do dalszego umocnienia, jednak nie można ignorować sytuacji technicznej. W związku z tym oczekujemy, że złoty będzie budował bazę w okolicy 3.79/80 i te rejony wykorzystalibyśmy do sprzedaży złotego.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Dolar stracił w piątek na wartości wobec euro za sprawą bardzo słabych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Od rana amerykańska waluta zyskiwała za sprawą nieudanych prób powrotu eurodolara powyżej 1,28 i spadających notowań ropy naftowej, jednak publikacja danych o rozpoczętych budowach domów w USA całkowicie odmieniła sentyment wobec najważniejszej waluty na świecie. Liczba rozpoczętych budów spadła w październiku o 14,6 proc. m/m, co stanowi największy spadek od 6 lat. Dodatkowo, liczba pozwoleń na budowy domów spadła w tym okresie o 6,3 proc. do najniższego poziomu od 9 lat. Tak słabe dane szybko przełożyły się na spadek rentowności obligacji amerykańskich i powrót eurodolara powyżej 1,28. Analitycy po kolejnym miesiącu wzrostu optymizmu wśród firm budowlanych spodziewali się lepszych odczytów, więc wzrost gwałtowny wzrost notowań eurodolara nie powinien dziwić. Brak zamknięcia tygodnia poniżej 1,28 nakazuje traktować ostanie kilka dni aprecjacji dolara tylko jako korektę średnioterminowego trendu wzrostowego, tak więc w obecnym tygodniu spodziewamy się wzrostów i kolejnej próby przebicia kluczowego oporu na 1,29.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama