Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Główne rynki nadal bez kierunku Wyjątkiem są tutaj oczywiście giełdy, których indeksy notują w ostatnim czasie rekordy. Na rynku walutowym, obligacji i towarów panuje relatywny spokój. Rynki te konsolidują się ponieważ informacje napływające ze gospodarki nie dają jasnego obrazu sytuacji. Wypowiedzi przedstawicieli większości banków centralnych nie dostarczają natomiast sygnałów by obecna polityka miała się zmienić.

Publikacja: 21.11.2006 10:01

W związku z tym niewielu inwestorów oczekuje istotnego wybicia z obecnych zakresów do końca roku lub nawet dłużej, gdyż w tym horyzoncie nie widać szans na istotną zmianę sytuacji makroekonomicznej. Świadczą o tym m.in. ciągle spadające (mimo bardzo niskich poziomów) ceny opcji. Obecny tydzień jest skrócony przez święta i publikowanych jest niewiele istotnych danych makroekonomicznych. W związku z tym małe są szansę na to, że dolar w tym tygodniu wykona duży ruch i przełamie ostatnie zakresy. Oczekujemy, że głównym motywem będzie ograniczanie ekspozycji. Przy spadającej płynności rynku może to oznaczać nieco słabszą kondycję USD, jednak bez przełamania kluczowych poziomów.

USD/PLN

Oczekujemy, że USDPLN pozostawać będzie głównie pod wpływem ruchów na EURUSD, czyli prawdopodobnego wzrostu w okolice 1.2850/60 oraz lekko umacniającego się złotego. Sentyment w naszym regionie obecnie sprzyja dalszemu umocnieniu naszej waluty. Brak istotnych danych makro z USA, które mogły by zmienić obecne poglądy inwestorów na amerykańską gospodarkę stanowi okoliczność, która w krótkim terminie powinna zadecydować o spokoju na rynkach wschodzących i utrzymania obecnej spadkowej tendencji na USDPLN. Forint otrzymał wczoraj wsparcie ze strony nieoczekiwanej decyzji centralnego banku Węgier, który nie zmienił stóp procentowych. Przyczyniło się to do powrotu EURPLN poniżej 3.79 i USDPLN poniżej 3.96. Uważamy, że w ciągu najbliższych paru dni USDPLN będzie oscylował pomiędzy 3.94 i 3.9750, reagując głównie na zachowania kursu EURUSD.

EUR/PLN

Jedynym wydarzeniem, oprócz oczywiście możliwych dalszych wypowiedzi przedstawicieli RPP przed posiedzeniem będzie aukcja zamiany w środę. Ostatnie wypowiedzi członków RPP i przedstawicieli Ministerstwa Finansów były korzystne dla rynku długu i złotego. MF optymistycznie nastawione jest do wzrostu gospodarczego i inflacji. RPP jest ostrożniejsza (bardziej jastrzębia), jednak rynek nie odczytuje tego jako zapowiedź rychłych podwyżek.. Rynek jest przekonany, że złoty pozostanie mocny do końca roku, co powinno sugerować korektę. Podaż walut na koniec tego roku może być jednak dostatecznie duża, że korekta się nie zrealizuje. Trudne do oszacowania transfery od obywateli z zagranicy i napływ środków z Unii Europejskiej to dwa główne czynniki, które mogą przyczynić się do utrzymania się kursu EURPLN blisko minimów do końca roku. Oczekujemy, że w trakcie następnych kilku dni złoty będzie oscylował w okolicy 3.78-3.81.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Wczorajsza sesja upłynęła bardzo spokojnie. Dolara stracił lekko na wartości wobec euro, jednak wahania nie przekroczyły wąskiego przedziału 1,2810 - 1,2850. Brak istotnych publikacji makroekonomicznych nie sprzyjał zwiększonej aktywności inwestorów przed południem. Preferowane było kupno euro ze względu na słaby sentyment do dolara po publikacji piątkowych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Dopiero publikacja wskaźników wyprzedzających koniunkturę (LEI) w USA ożywiła handel. Indeks LEI wyniósł zgodnie z prognozą analityków 0,2 proc., jednak znaczna rewizja danych za wrzesień (z 0,1 proc. do 0,4 proc.) pomogła dolarowi odrobić straty i wrócić w okolice poziomu 1,2820 za euro. Podczas konferencji prasowej prezes oddziału Fed w Dallas powiedział, że wspólna waluta powinna odgrywać większą rolę w przyszłości jako waluta rezerw banków centralnych. Fisher podkreślił, że wzrost popularności euro nie powinien nastąpić kosztem dolara, jednak ta wypowiedź pogarsza sentyment wobec amerykańskiej waluty i sprawia, że coraz więcej osób jest przekonanych o nieuchronnym odwrocie azjatyckich banków centralnych od dolara. Aprecjajcę euro hamuje spadek rentowności obligacji niemieckich przed czwartkowym odczytem wskaźnika IFO, który prawdopodobnie spadł w listopadzie do 105,1 pkt. Ze względu na brak istotnych informacji makroekonomiczny spodziewamy się dalszej konsolidacji notowań eurodolara w przedziale 1,2770-1,2870, przynajmniej do środowego odczytu indeksu optymizmu konsumentów Uniwersytetu Michigan.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama