Następnie rynek nieco się cofnął, wszedł w konsolidację, a po nieudanej próbie pokonania szczytu (ok. 14.) zaczął się osuwać w kierunku dziennego minimum. Spadek został wyhamowany na godzinę przed końcem sesji, a końcówka notowań łącznie z fiksingiem przyniosła dosyć wyraźne odbicie. Handel przez całą sesję był mało aktywny, a obroty poniżej średniej z listopada. Tą niską aktywność można w pewnej mierze wiązać ze zbliżającym się świętem w USA i niższą aktywnością inwestorów zagranicznych (w czwartek rynek amerykański będzie zamknięty - Dzień Dziękczynienia). Na tle pozostałych parkietów rynek zachował się dosyć mocno (większy wzrost notował tylko węgierski BUX). Spośród dużych spółek bardzo dobrze przez całą sesję zachowywała się Agora - kurs akcji wzrósł przy jednym z najwyższych w historii wolumenie do poziomu najwyższego od 2 sierpnia. Relatywnie mocne przez większą część sesji były TPSA, PKN, Lotos i KGHM. Stosunkowo słabo, po raz kolejny, zachowywały się banki.
Obraz techniczny rynku nieco się poprawił. Na wykresie WIG20 utworzyła się niewielkich rozmiarów biała świeca, ale poprzedzona pierwszą od dwóch tygodni luką hossy (3133 - 3139 pkt). Sytuacja na wykresie świecowym wygląda podobnie jak na początku listopada. Wtedy spadek został wyhamowany na poziomie przełamanego wcześniej lokalnego szczytu z początku września, a indeks po trzyseryjnej stabilizacji ruszył dynamicznie w górę. Obecnie spadek został zatrzymany właśnie blisko dołka z początku listopada, a indeks po trzech sesjach wahań na tym poziomie, ruszył wczoraj wyraźniej w górę. Jeśli analogia sprawdzi się tym razem, to dwie najbliższe sesje przyniosą wzrost indeksu. Później jednak rynek może wejść w krótką konsolidację, po której powróci do spadków. Układ wskaźników technicznych nieco się poprawił, za wzrostem indeksu przemawia jednak tylko oscylator stochastyczny. Ważnym oporem dla WIG20 jest strefa 3200 - 3225 pkt. Być może właśnie tutaj zwyżka się zakończy. Średnioterminowe wskaźniki techniczne nadal sugerują spadki w horyzoncie kilkutygodniowym.