Po południu dowiemy się bowiem jak zmieniły się zamówienia na dobra trwałego użytku w październiku (prog. -4%). Poznamy także indeks zaufania konsumentów podawany przez Conference Board, który spodziewany jest na poziomie 106pkt, a także dane z rynku nieruchomości, czyli sprzedaż domów na rynku wtórnym w październiku. Spodziewany jest tu wzrost sprzedaży o 0,3%.
EUR/USD
Początek tygodnia na eurodolarze nie przyniósł większego przełomu. Amerykańska waluta w krótkim terminie nadal radzi sobie bardzo słabo. Notowania zaczęliśmy od luki hossy, jednakże dalsza część dnia przyniosła korektę w kierunku okolic z piątkowego zamknięcia. Sam fakt przybywania tuż przy szczytach całego ruchu wzrostowego w dalszym ciągu oczywiście faworyzuje posiadaczy długich pozycji. Aktualnie więc wciąż pozostaje nam jedynie przyglądać się wsparciom, czyli strefie 1,2970 - 1,30. Można zakładać, że póki rynek nie cofnie się pod ten zakres, to większe prawdopodobieństwo należałoby przypisywać realizacji wariantu wzrostowego.
USD/JPY
Mniej więcej podobnie zaczął się tydzień na parze dolarjena. Wyznaczona została tu luka bessy, co jednak chwilę później zaktywizowało kupujących amerykańską walutę. Na tej parze widać już jednak nieco większą chęć do tworzenia wzrostowego odreagowania, bowiem kurs nieco wyraźniej się tu cofnął, niż miało to miejsce w przypadku eurodolara. Obecnie za najbliższe wsparcia należałoby uznać wczorajsze dołki w rejonie 115,40, a ich przekroczenie winno doprowadzić do wyznaczenia kolejnej fali deprecjacji amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o opory, to takowych doszukiwałbym się aktualnie przy cenie ok. 116,60. W przypadku udanego wyjścia powyżej tej podażowej bariery można by rozpatrywać możliwość pogłębienia korekty ostatniego spadku.