Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Dane makro i wypowiedzi mogą dalej zaszkodzić dolarowi Dzisiejszy powinien przynieść dalszy wzrost zmienności. Duża ilość danych makro, wypowiedzi przedstawicieli banków Rezerwy Federalnej oraz spotkanie ministrów finansów Unii Europejskiej mogą być tego przyczyną.

Publikacja: 28.11.2006 09:29

Mimo bardzo pro-wzrostowej sytuacji technicznej na EURUSD (po wyłamaniu z wielomiesięcznego zakresu konsolidacji) wzrosty wyhamowały ponieważ inwestorzy oczekują na zakończenie spotkania ministrów finansów Unii Europejskiej, którzy mogą wyrazić swoje niezadowolenie ze wzrostu wspólnej waluty, szczególnie do Jena. Obawa przed słowną interwencją są spore, wydaj się zatem, że brak komunikatu w tej sprawie może oznaczać zielone światło do dalszej sprzedaży USD i zakupów EUR za JPY. Sentyment do USD jest słaby i akurat dzisiejsze dane mają małe szanse go polepszyć. Dane na temat sprzedaży istniejących domów, zamówienia na dobra trwałe i indeksy nastrojów wśród konsumentów i w sektorze wytwórczym mogą dostarczyć wystarczająco dużo powodów by popchnąć USD jeszcze niżej. Bardzo wyprzedane poziomy na wielu crossach USD nie będą przeszkodą jeśli dane te stanowić będą argument dla FED do obniżenia stóp procentowych w pierwszym kwartale. Rynek nie wątpi, że czekają nas raczej obniżki, jednak dla wartości dolara kluczowy będzie moment. Uważamy, że długie pozycje w USD należy otwierać teraz dopiero gdy zacznie formować się szczyt, na razie takiego zachowania nie widać więc preferujemy krótkie pozycje w USD.

USD/PLN

Mimo silnych wzrostów na EURUSD, USDPLN znajduje wsparcie przy 2.90-91, co przekłada się na lekkie osłabienie złotego. Przyczyna może być prozaiczna i jest to po prostu zainteresowanie zakupem USDPLN przy rocznych minimach. Choć EURUSD znajduje się na bardzo wykupionych poziomach to uważamy, że wzrosty się nie zakończyły i zobaczymy jeszcze niższe poziomy przed korekcyjnym odbiciem. Preferujemy zakup USDPLN dopiero w momencie, gdy na EURUSD zaczną pojawiać się sygnały wyczerpania lub formować się szczyt. Powyżej 1.32 na EURUSD na pewno znajdują się kolejne duże zlecenia SL, więc nie proponujemy zakupów USDPLN w sytuacji podejścia w ten rejon.

EUR/PLN

Dzisiaj rozpoczyna się pierwszy dzień posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Decyzja w sprawie stóp ogłoszona będzie jutro. Rynek obligacji będzie zatem znajdował się w trybie oczekiwania, jednak nie ma powodów by NBP podjął inną decyzję niż wcześniej komunikował rynkowi. Główne impulsy będą nadchodzić głównie z rynków bazowych, a te w ostatnich dniach zachowują się dobrze, co sprzyja utrzymaniu się cen obligacji na obecnych poziomach. Szczyty jaki zostały zanotowane wczoraj w nocy bzz w naszej opinii związane z niepłynnością rynku i gwałtownymi ruchami na głównych parach walutowych na otwarciu. Złoty odrobił prawie całą stratę od piątku, jednak od wczoraj znowu się lekko osłabił co oznacza, że jest na rynku chęć zamykania długich pozycji w PLN. Trudno stwierdzić, czy jest to związane ze zwiększoną awersją do ryzyka, większą zmiennością na głównych rynkach, czy może obawami o przybliżenie momentu podwyżki. Niewykluczone, że powodem jest po prostu zainteresowanie zakupem USDPLN na obecnych rocznych minimach i w związku z wzrostem EURUSD, następuje wzrost EURPLN. Sądzimy, że EURPLN powinno się kupować na spadkach w okolice 3.8233 z bliskim SL, gdyż następne wsparcie jest dopiero przy 3.8050. Poziome do dobrym sprzedaży wydaje się być obecnie dopiero rejon 3.85/6.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Podczas wczorajszej sesji notowania eurodolara zachowywały się bardzo stabilnie w porównaniu z gwałtownymi ruchami, których byliśmy świadkami w ciągu ostatnich 5 sesji. Dolar odrobił cześć strat wobec euro poniesionych podczas poniedziałkowej sesji azjatyckiej, gdy dalsza realizacja zleceń stoploss przełożyła się na test kluczowego oporu na poziomie 1,3170. Techniczna korekta wynikająca z realizacji zysków z długich pozycji pozwoliła na ruch wokolice 1,3080, gdzie czekał wyraźny popyt na wspólna walutę. Wyczekiwanie na nowe informacje z gospodarki amerykańskiej, których nie zabraknie w tym tygodniu, sprzyja konsolidacji na wyższych poziomach i dopiero nowy impuls może pomóc wybić się notowaniom eurodolara. Podczas wczorajszego spotkania ministrowie finansów krajów strefy euro nie wyrazili głębokiego zaniepokojenia gwałtowną aprecjacją wspólnej waluty i możliwymi konsekwencjami tego procesu dla europejskiego eksportu. W dodatku Jean-Claude Juncker z ECB powiedział wczoraj, że obecna siła euro nie jest podstawą do zaniepokojenia, jedynym problemem może być wzrost zmienności notowań na rynku walutowym. Dzisiaj rano poznamy dane o podaży pieniądza w strefie euro za październik. Prognozowany wzrost tempa rocznego do 8,8 proc. może skłonić wielu inwestorów do oczekiwania wzrostu stóp procentowych w strefie euro do poziomu 4 proc. (3 podwyżki) i dalszej aprecjacji wspólnej waluty. Dane z USA potwierdzą pogorszenie koniunktury w przemyśle (spadną zamówienia na dobra trwałego użytku), jednak kluczem do zachowania eurodolara w godzinach popołudniowych będzie świeża porcja informacji z rynku nieruchomości (sprzedaż domów na rynku wtórnym).

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama