Eurodolar jest rano bardzo wysoko (1,3180 o 7:00) pomimo wczorajszych, stosunkowo jastrzębich, komentarzy Bena Bernanke. Szef Fed nie zasygnalizował możliwości szybkiego obniżenia stóp procentowych, podkreślając znaczenie procesów zachodzących na rynku pracy dla wzrostu cen. O 16:00 dane o sprzedaży nowych domów, które powinny wpisać się w dominujący ostatnio trend - utrzymywanie się niskich cen i zmniejszonej aktywności. Późnym wieczorem, po zamknięciu rynku w Europie Fed udostępni kolejną Beżową Księgę, ogólny raport o stanie gospodarki.
Na rynku krajowym - USDPLN jest w okolicach 2,90 co otwiera drogę do historycznych minimów w okolicach 2,70 o ile kurs zdoła utrzymać się poniżej 2,92 przez jakiś czas. Zyta Gilowska zapowiedziała wczoraj, że w 2009 roku deficyt sektora finansów publicznych nie będzie wyższy niż próg kryteriów z Maastricht. Eurozłoty najprawdopodobniej wkrótce powróci do trendu spadkowego, poziom 3,8350-80 skutecznie powstrzymał ostatnie wzrosty.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych