PKB za 3 kw wyniosło 0,5% i było zgodne z oczekiwaniami, natomiast dużo gorsze od poprzedniej wartości na poziomie 0,9%. Ilość nowo rejestrowanych bezrobotnych w USA wyniosła 357 tys. Przy poprzedniej wartości 3231 tys. Złe dane dla dolara również nie wpłynęły na kurs wspólnej waluty. Dolar pozostawał w konsolidacji na wyższych poziomach, pomiędzy 1,3187 a 1,3211.Podanie informacji o wartości indeksu Chicago PMI, doprowadziło do znaczącej przeceny dolara. Indeks wyniósł 49,9 pkt przy prognozie 54,5 pkt i poprzedniej wartości 53,5 pkt. Ta dana okazała się zdecydowanie słabsza. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Euro względem dolara wzrosło to poziomu 1,3276. Kolejne wieczorne godziny i sesja azjatycka to korekta tego ruchu. Okazała się ona "tylko" konsolidacją na poziomach 1,3233 i 1,3276. Widoczna jest presja na słabszego dolara. Rynek ignoruje dobre dane dla waluty amerykańskiej szukając tylko pretekstu do osłabienia dolara. Takie zachowanie inwestorów nie wpłynie na poprawę notowań.
Dziś poznamy indeks PMI dla Eurolandu oraz Wielkiej Brytanii Prognoza to odpowiednio 57,1 pkt oraz 54 pkt. W obu przypadkach są to dane lepsze od poprzednich. Poznamy również indeks ISM z USA. Prognoza to 52,3 pkt przy poprzedniej wartości 51,2 pkt. Dane teoretycznie lepsze dla dolara, jednak z względu na obecną sytuację na rynku nie powinny mieć znaczenia.
Złoto zyskiwało na wartości z poziomu 637,08 do 648,42 usd/oz. Następnie pozostawało w konsolidacji pomiędzy 645,17 i 648,25 usd/oz Wzrost wartości złota może sugerować dalszą deprecjację dolara.
O godzinie 08:52 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3263 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: nikogo już chyba nie zaskakują nowe szczyty na rynku tej pary. Zmiany takie przypominające, że cały czas mamy do czynienia z przyśpieszonym trendem wzrostowym. Stymulatorem wyprzedaży dolara są dane makro zza oceanu, które okazują się coraz gorsze. Nowe ekstremum wygenerowane pod koniec wczorajszej sesji wyniosło 1,3274. Poziom ten stanowi jednocześnie obecnie najbliższy i praktycznie jedyny opór. Przy tak silnym sentymencie antydolarowym trudno jest mówić o zbliżającej się silniejszej korekcie. Aby w ogóle móc poruszyć ten temat trzeba najpierw zobaczyć zatrzymanie wzrostów, a do tego z kolei potrzebne jest np. utrzymanie się notowań przez najbliższe 48 godzin poniżej 1,3274. Układ wskaźników intra day wydaje się wskazywać na takie rozwiązanie, lecz jak pisałem już wcześniej przy tak silnym trendzie wskazania techniczne bywają często zwodnicze. Utrzymanie się notowań w wąskim zakresie zmian w okolicach szczytów będzie kolejną zapowiedzią wzrostów.