Korekta zatem jest tuż za rogiem. Dzisiejsze gwałtowne odbicie od 1.3280 świadczy o tym, że coraz chętniej inwestorzy realizują zyski. Z drugiej strony EURUSD nie może zbliżyć się do istotnych wsparć, by można było ?bezpiecznie? otworzyć długie pozycje. Sądzimy, że jest spora szansa na to, że po kolejnym ruchu do góry nastąpi korekta, szczególnie jeśli dzisiejsze wypowiedzi przedstawicieli FED będą wystarczająco stanowcze i jastrzębie, by rynek zauważył, że FED nie podziela obecnie poglądu rynku, że obniżki stóp procentowych nastąpią już w pierwszym kwartale. Ograniczenie nadziei na obniżki powinno spowodować wzrost rentowności i umocnienie dolara.
USD/PLN
Sentyment do dolara jest zdecydowanie negatywny, aż do przesady, skoro rynek ignoruje słabsze dane na temat sprzedaży detalicznej w Niemczech i dobre dla dolara dane na temat dochodów i wydatków PCE, szczególnie indeksu cen i dalej kupuje EURUSD. Sprzedający dolara czekają na najmniejszy negatywny sygnał by uzasadnić dalszy spadek, ostatnie dni pokazują, że nawet dobre dane są dobrym powodem do sprzedaży USD. Niestety brak bliskich wsparć na USDPLN i zwrócenie uwagi inwestorów na rynek EURUSD w poszukiwaniu sygnałów dobrze nie wróży temu crossowi. Oczekujemy, że będzie on nadal pod presją. Prawdopodobne jest powtórzenie dzisiaj scenariusza z wczoraj, gdy rynek poczeka do danych z kolejna falą osłabienia i dopiero potem nastąpi korekta. Jedyne co może pomóc USD to wypowiedzi przedstawicieli FED. Bernanke, Plosser, Moskow i Lacker będą dziś przemawiać po południu i nie powinni oni dostarczyć argumentów sprzedających USD.
EUR/PLN
Głównym wydarzeniem wczorajszego dnia, który nadał pozytywny ton była publikacja danych na temat tempa wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) które wyniosło 5,8 procent wobec 5,5 procent w drugim kwartale, czyli powyżej oczekiwań analityków. Dane te nie spowodowały spadku cen obligacji ponieważ, wcześniej rynek otrzymał już informacje o możliwości podwyższenia prognoz. Informacje z wczorajszego komunikatu RPP oraz komentarze, które pojawiły dzisiaj sugerują rynkowi, że nie powinny te dane wpłynąć na oczekiwania odnośnie momentu podwyżki stóp procentowych. Wyższe tempo wzrostu PKB wynika w dużej mierze z silnego wzrostu inwestycji. Jeden z członków RPP Pietrewicz przedstawił swoją opinię, która jest w dużej mierze zgodna z konsensusem rynkowym, że silny złoty ogranicza presję inflacyjną. Powiedział także, że nie widzi potrzeby podnosić stóp procentowych. To już nie jest zgodne z tym co uważają inwestorzy, lecz jest ważnym sygnałem, że są w radzie osoby bardzo łagodnie nastawione do inflacji i nie są to wyjątki. Jedynym powodem do sprzedaży dziś złotego może być jedynie realizacja zysków z tygodnia, co nie zmieni jednak trendu. Podobna reakcja na dane z USA jak wczoraj przyczyni się do dalszego spadku EURPLN poniżej 3.80.