Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Sentyment do dolara zaczyna być zbyt negatywny Reakcja na dane makro, zarówno z USA, jak i strefy euro świadczą o tym, że rynek przekonany jest do jednego kierunku, potrzebuje tylko dodatkowych bodźców i argumentów. Fakt, że dane ich nie zawsze dostarczają nie stanowi problemu. Rynek czeka wtedy na dane, które to uzasadnią. W naszej opinii takie zachowanie świadczy o tym, że sentyment do dolara zaczyna być zbyt negatywny.

Publikacja: 01.12.2006 10:19

Korekta zatem jest tuż za rogiem. Dzisiejsze gwałtowne odbicie od 1.3280 świadczy o tym, że coraz chętniej inwestorzy realizują zyski. Z drugiej strony EURUSD nie może zbliżyć się do istotnych wsparć, by można było ?bezpiecznie? otworzyć długie pozycje. Sądzimy, że jest spora szansa na to, że po kolejnym ruchu do góry nastąpi korekta, szczególnie jeśli dzisiejsze wypowiedzi przedstawicieli FED będą wystarczająco stanowcze i jastrzębie, by rynek zauważył, że FED nie podziela obecnie poglądu rynku, że obniżki stóp procentowych nastąpią już w pierwszym kwartale. Ograniczenie nadziei na obniżki powinno spowodować wzrost rentowności i umocnienie dolara.

USD/PLN

Sentyment do dolara jest zdecydowanie negatywny, aż do przesady, skoro rynek ignoruje słabsze dane na temat sprzedaży detalicznej w Niemczech i dobre dla dolara dane na temat dochodów i wydatków PCE, szczególnie indeksu cen i dalej kupuje EURUSD. Sprzedający dolara czekają na najmniejszy negatywny sygnał by uzasadnić dalszy spadek, ostatnie dni pokazują, że nawet dobre dane są dobrym powodem do sprzedaży USD. Niestety brak bliskich wsparć na USDPLN i zwrócenie uwagi inwestorów na rynek EURUSD w poszukiwaniu sygnałów dobrze nie wróży temu crossowi. Oczekujemy, że będzie on nadal pod presją. Prawdopodobne jest powtórzenie dzisiaj scenariusza z wczoraj, gdy rynek poczeka do danych z kolejna falą osłabienia i dopiero potem nastąpi korekta. Jedyne co może pomóc USD to wypowiedzi przedstawicieli FED. Bernanke, Plosser, Moskow i Lacker będą dziś przemawiać po południu i nie powinni oni dostarczyć argumentów sprzedających USD.

EUR/PLN

Głównym wydarzeniem wczorajszego dnia, który nadał pozytywny ton była publikacja danych na temat tempa wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) które wyniosło 5,8 procent wobec 5,5 procent w drugim kwartale, czyli powyżej oczekiwań analityków. Dane te nie spowodowały spadku cen obligacji ponieważ, wcześniej rynek otrzymał już informacje o możliwości podwyższenia prognoz. Informacje z wczorajszego komunikatu RPP oraz komentarze, które pojawiły dzisiaj sugerują rynkowi, że nie powinny te dane wpłynąć na oczekiwania odnośnie momentu podwyżki stóp procentowych. Wyższe tempo wzrostu PKB wynika w dużej mierze z silnego wzrostu inwestycji. Jeden z członków RPP Pietrewicz przedstawił swoją opinię, która jest w dużej mierze zgodna z konsensusem rynkowym, że silny złoty ogranicza presję inflacyjną. Powiedział także, że nie widzi potrzeby podnosić stóp procentowych. To już nie jest zgodne z tym co uważają inwestorzy, lecz jest ważnym sygnałem, że są w radzie osoby bardzo łagodnie nastawione do inflacji i nie są to wyjątki. Jedynym powodem do sprzedaży dziś złotego może być jedynie realizacja zysków z tygodnia, co nie zmieni jednak trendu. Podobna reakcja na dane z USA jak wczoraj przyczyni się do dalszego spadku EURPLN poniżej 3.80.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Notowania eurodolara po konsolidacji w pierwszej połowie dnia poniżej 1.32, przebiły ważny opór na poziomie 1,3220 i zmierzają w kierunku 1,33. Od rana eurodolar poruszał się w bardzo wąskim przedziale wahań 1,3180 - 1,3210. Dane makro ze strefy euro były zgodne z oczekiwaniem analityków, więc brakowało impulsu do zdecydowanego przebicia ważnego oporu. Dolarowi chwilowo pomógł wyższy od oczekiwań odczyt inflacji bazowej PCE w październiku która w ujęciu rocznym pozostała na niezmienionym poziomie 2,4 proc. (powyżej komfortowego dla Fed poziomu 2 proc.). Jednak bardzo słabe dane na temat liczby nowozarejestrowanych bezrobotnych (wzrost do 357 tyś.) i nieoczekiwany spadek indeksu Chicago PMI do 49,9 pkt. (prognoza: 54,5 pkt.) znów pogorszyły sentyment do amerykańskiej waluty co spowodowało przebicie poziomu 1.3220 i kolejną falę wzrostową w okolice 1.3265. Dzisiaj rano dalej rośnie cena ropy naftowej, której celem wydaje się być teraz 65$ za baryłkę. Wszystkie czynniki łącznie ze spadkiem rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich poniżej kluczowego 4,50 proc. działają na niekorzyść dolara i przekładają się na zwiększenie prawdopodobieństwa jego dalszej deprecjacji. Dla długich pozycji otwieranych po 1,3150 sugerujemy przeniesienie zlecenia stoploss na 1,3195 i ustawienie zlecenia "weź zysk na 1,3430. Dzisiaj rynek otrzyma kolejną porcję danych makro - indeks ISM, wydatki konstrukcyjne. Przemawiać będą także przedstawiciele FED. Sentyment do dolara jest zdecydowanie negatywny, więc EURUSD zareaguje na dane prawdopodobnie dalszym wzrostem, bez względu na to czy dane będą dobre czy złe, podobnie jak to miało miejsce kilka razy w tym tygodniu.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama