Reklama

Komentarz poranny IDMSA

FED jastrzębi, rynek gołębi Kolejne wypowiedzi przedstawicieli FED wskazują na znacznie bardziej optymistyczny obraz gospodarki (jak widzi ją FED) niż obecnie wycenia to rynek. Inwestorzy oczekują obniżki stóp w pierwszym kwartale i dalszego spowolnienia gospodarki. Fakt, że FED przy każdej okazji stara się te oczekiwania rozwiać i przewiduje łagodne wyrównanie się ekspansji gospodarczej w różnych sektorach.

Publikacja: 05.12.2006 09:07

Głównym problemem jest fakt pozostawania inflacji na podwyższonych poziomach (powyżej 2% PCE Index). FED obawia się, czy zbyt wysoka inflacja przez zbyt długi czas może przełożyć się na wzrost długoterminowych oczekiwań inflacyjnych. Obniżka stóp procentowych przy słabnącym dolarze z pewnością by nie pomogła utrzymać tych oczekiwań w ryzach. Mało kto zwraca na to obecnie uwagę, ale realizacja przewidywanego scenariusza osłabienia USD powyżej 1.40 istotnie wpłynęło by na koszty importu, wzrost ceny ropy i powrót presji inflacyjnej. Zgadzamy się zatem z FED, że ryzyko wzrostu inflacji jest nadal spore i przed zakończeniem I kwartału 2007 dojdzie do ostatecznego rozwiązania kwestii kto będzie miał rację: FED czy inwestorzy kupujący obligacje. Jeśli FED, to rynek obligacji w USA czeka solidna korekta i nastąpi umocnienie dolara.

USD/PLN

Wczoraj USDPLN nie osiągnął naszego celu, lecz doszedł dość blisko bo do 2.8725 za sprawą korekty do na EURUSD. Dzisiaj oczekiwalibyśmy podobnego zachowania co wczoraj, szczególnie, że sesja azjatycka była bardzo podobna do tej z niedzieli/poniedziałku. Uważamy, że dzisiejsze dane z Europy, indeksy PMI i sprzedaż detaliczna mogą nieco osłabić euro. Spadek ten wykorzystalibyśmy do krótkoterminowych zakupów EURUSD przy 1.3280 i sprzedawali USDPLN przy odpowiednim kursie - podobnie jak wczoraj powyżej 2.87, gdyż dla dolara zagrożeniem może być publikacja indeksu ISM i danych na temat zamówień w przemyśle.

EUR/PLN

Sytuacja techniczna nie daje jednoznaczny sygnałów. Choć od paru dni dołki są coraz wyższe to okolice powyżej ostatnich zakresów stanowią silny opór, który na razie nie był jeszcze testowany. Brakuje także wydarzeń fundamentalnych, które mogły by posłużyć inwestorom za pretekst do przełamania obecnego zakresu. Sytuacja w regionie, na rynku obligacji powinny sprzyjać umocnieniu złotego. Fakt, że na razie tak się nie dzieje sugeruje, że inwestorzy są skłonni realizować zyski na umocnieniach naszej waluty. Im bliżej piątku tym awersja do ryzyka będzie rosnąć. Przewidujemy, że do tego dnia złoty będzie pozostawał w ostatnich zakresach.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Nieco rozczarowujące dane na temat inflacji PPI nie wpłynęły istotnie na spadek EURUSD, lecz mogły się przyczynić do jego relatywnej stabilności. W czwartek ECB decyduje o zmianie stóp procentowych. Rynek oczekuje podwyżki, więc dane te mogły nieco ograniczyć te oczekiwania. Tak się jednak nie stało. Pojedyncza seria danych, choćby najnowszych nie ma decydującego wpływu na decyzje banków centralnych. ECB zignoruje także narzekania polityków, szczególnie francuskich, którzy uważają, że obecnie wysoki kurs euro szkodzi eksportowi. Czynnikiem, który zadecyduje o zachowaniu kursu w tym tygodniu do piątku będzie dostosowywanie pozycji i realizacja zysków co może oznaczać lekkie umocnienie dolara. Inwestorzy mogą zacząć realizować zyski w antycypacji nieco bardziej gołębiego komunikatu po podwyżce stóp w czwartek (jastrzębi komunikat popchnął by EURUSD w okolice 1.35, a tego ECB nie chce - choć oficjalnie jest to mu obojętne) i oczekiwania na dane z amerykańskiego rynku pracy. Nie ma powodów by oczekiwać, że dane te będą tak jak kilka indeksów sentymentu w przemyśle gorsze od oczekiwań. Oczekujemy dziś ponownego ruchu w dół co najmniej w okolice wsparcia przy 1.2380.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama