To pokazuje, że nastroje wokół złotego nadal są dosyć dobre, podobne jak ma to miejsce w całym regionie. Optymizm inwestorów widoczny jest także na rynku długu (wzrosty cen obligacji), a także na warszawskiej giełdzie, która notuje nowe rekordy indeksów. To z kolei wynik opublikowanych ostatnio dosyć dobrych danych z polskiej gospodarki, a także zbliżającej się końcówki roku, czyli okresu, kiedy fundusze chcą wykazać dobre wyniki w rocznych bilansach.
Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się na przetargu 2-letnich obligacji OK1208 o wartości 3,8 mld zł, którego wyniki poznamy w południe. Wydaje się, że nie powinno być problemów z ich sprzedażą, a skala zgłoszonego popytu pomoże w określeniu skali rynkowych pokładów optymizmu. Inwestorzy zupełnie ignorują informacje, napływające z polityki, mimo, że wcześniejsze zamieszanie wokół LPR i obecne wokół Samoobrony, mogą doprowadzić do osłabienia koalicji, a po cichu ponownie zaczyna powracać sprawa wcześniejszych wyborów. To wydaje się jednak mało prawdopodobne, ale poważniejsza rekonstrukcja rządowego gabinetu jest jak najbardziej możliwa, co zapowiadał kilka dni temu premier Jarosław Kaczyński. Dla rynków najważniejsze jest jednak to, iż nie planuje się zmian na stanowisku ministra finansów. Istotniejsze mogą okazać się spekulacje odnośnie objęcia schedy po prof. Leszku Balcerowiczu - kandydatur, które mogliby zaakceptować inwestorzy nie jest wiele.
Mimo, że na rynku utrzymuje się dosyć duży optymizm, to warto zwrócić uwagę na fakt, iż od początku tygodnia zmiany na złotym nie są zbyt duże - to z jednej strony efekt stabilizacji notowań eurodolara - a z drugiej pewien sygnał zbliżającej się korekty (zwłaszcza, że w ostatnich dniach wyraźnie na wartości zaczął zyskiwać japoński jen, zmniejszając tym samym opłacalność handlu opartego o strategię carry-trade, dla której jest główną walutą posiłkową). Sugerowalibyśmy tym samym zachować sporą ostrożność przed jutrzejszym posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego i piątkowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy, gdyż mogą one przynieść korekcyjne, choć silne umocnienie dolara, co z kolei przełożyłoby się na osłabienie złotego. Dzisiaj rynek powinien pozostawać jednak spokojny - prognozowane pasmo wahań dla EUR/PLN to 3,80-3,82, a USD/PLN 2,85-2,8750. Dolne poziomy warto wykorzystywać do akumulacji walut za złote w tygodniowym horyzoncie czasowym. W dłużej perspektywie (do końca roku) nasza waluta może być mocniejsza, niż obecnie.
Rynek międzynarodowy:
Wczorajsza sesja pokazała, że inwestorzy wolą wstrzymać się z podejmowaniem kluczowych decyzji do wyników czwartkowych posiedzeń Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii i piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy. Można było nawet zauważyć pewną chęć do realizacji zysków (zwłaszcza na GBP/USD), co jednak nie jest czymś zaskakującym biorąc pod uwagę dynamikę ruchu z ostatnich tygodni. W efekcie notowania GBP/USD spadły dzisiaj rano do 1,9715 z piątkowego szczytu na 1,9848. Z kolei EUR/USD pozostawał stabilny - coraz większe znaczenie zaczynają odgrywać okolice 1,3280-90 jako wsparcie i 1,3340-60 jako opór. Sygnałem, że trend wzrostowy na EUR/USD słabnie jest niemożność pokonania ostatnich szczytów na 1,3365-75.