W okolicach poprzedniego zamknięcia zapanował względny spokój i stabilizacja, ale po kilkudziesięciu minutach granica ta została mocniej przebita. Popyt ożywił się dopiero po naruszeniu 3400 pkt., skąd przystąpił do odrabiania strat. Z przerwą na jeden nieco dłuższy korekcyjny spadek, zwyżka trwała prawie dwie godziny i zaraz po południu dotarła w pobliże oporu na 3430 pkt. Tuż poniżej niedźwiedzie podjęły jednak walkę doprowadzając do wyhamowania. Po lekkim cofnięciu rynek znów się uspokoił wchodząc w horyzont. Ten mało ciekawy stan zakończyło mocne wybicie dołem, a przecena była na tyle silna, że zaledwie kilkanaście minut wystarczyło by znów testować wsparcie na 3400 pkt. Tym razem zostało ono mocniej przebite, co jednak sprowokowało odreagowanie. Kontrakty wróciły w okolice przełamanego poziomu, gdzie zaczęły się konsolidować. W końcówce podaż zaatakowała mocniej jeszcze raz, a efektem były nowe minima i naruszenie ważnej bariery na 3380 pkt. Dzięki odbiciu w ostatnich minutach została ona obroniona, ale nie udało się tego dokonać z granicą 3400 pkt. i zamknięcie wypadło tuż poniżej.
Sytuacja po wczorajszej sesji nie zmieniła się w większym stopniu. Z możliwością spadku trzeba było się liczyć w każdej chwili po mocnych wzrostach, ale jak na razie można go traktować jako techniczne odreagowanie. Podaż uporała się ze wsparciem na 3400 pkt., ale znacznie mocniejsza bariera została wybroniona, a jest nią połowa wtorkowego korpusu na 3380 pkt. Ponadto, spadki nie potwierdził również wolumen. W tym układzie nie ma więc jak na razie poważniejszych przesłanek sugerujących głębsze spadki w najbliższym czasie. Wskazuje na to również zachowanie wskaźników. Niektóre z szybkich oscylatorów, jak CCI i %R zmieniły kierunki na spadkowe, ale nadal pozostają w obszarach wykupienia nie dając jednoznacznych sygnałów sprzedaży, a Stochastic nawet nie potwierdził wczorajszego osłabienia i piął się do góry. Niewielki wierzchołek, a zarazem negatywna dywergencja powstały na ROC, jednak ciągle znajduje się on w strefie dodatniej. MACD też jest coraz wyżej, a przy okazji pokonał on linię czteromiesięcznego trendu spadkowego. W tych warunkach możliwe jest więc wprawdzie jeszcze dalsze osłabienie, jednak powinna to być jedynie korekta, a poza wspomnianym poziomem 3380 pkt. kolejnymi wsparciami są okolice 3342 pkt. oraz strefa 3298-3302 pkt.