Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.12.2006 08:02

W USA indeksy skończyły sesję pod kreską, ale jeśli pamiętamy, że Dow Jones

i Nasdaq są tuż pod listopadowymi szczytami, a S&P500 jest ponad

analogicznym poziomem, to skala wczorajszej przeceny w USA jest kosmetyczna

i nie zasługuje nawet na miano korekty. Zresztą w przededniu publikacji

arcyważnych danych z amerykańskiego rynku pracy, wpływ zmian na parkietach

Reklama
Reklama

za oceanem na europejskie indeksy jest zawsze mocno stłumiony.

Nie ma więc teraz sensu zagłębiać się w informacje wpływające na kursy

pojedynczych spółek, czy sektorów. Na rynku surowców też kursy niemal bez

zmian (ropa, miedź), co oprócz amerykańskich indeksów jest głównym motorem

zmian na GPW. Warto jednak zwrócić uwagę na wczorajszy raport o

zatrudnieniu.

Reklama
Reklama

Przypomnę z wczorajszych komentarzy - Z ADP employment index opublikowanego

w środę w USA przez firmę ADP Employer

Services wynika, że w listopadzie w USA powstało 158k nowych miejsc pracy w

sektorze prywatnym. Jeśli dodamy do tego prace w administracji rządowej, w

której przybyło 15k, to sugeruje to, że w piątkowych nonfarm payrolls

zobaczymy +170k. Oficjalne prognozy mówią jedynie o +105k. Trzeba jednak

Reklama
Reklama

pamiętać, że w ostatnich miesiącach różnice między tymi danymi były średnio

na poziomie 46k, więc nie jest to idealny prognostyk. Mimo wszystko

analitycy już zaczęli podnosić swoje prognozy przed piątkowymi danymi

Dlaczego do tego wracam ? Bo liczne grono analityków za wczorajszy spadek

indeksów obarczało właśnie tą publikację, która poprzez swoją optymistyczną

Reklama
Reklama

(w kwestii wzrostu gospodarczego) wymowę oddala perspektywę obniżek stóp

procentowych. Interpretacja oczywiście jak najbardziej słuszna, bo rynek

pracy w USA zawsze bardzo dobrze pokazywał faktyczny stan amerykańskiej

gospodarki i jej perspektywy. Tyle tylko, że skoro obowiązuje taka logika,

to jak wytłumaczyć reakcję na bardzo dobry wtorkowy odczyt indeksu ISM dla

Reklama
Reklama

sektora usług ? We wtorek indeksy skończyły sesję bardzo wysoko, a obaw o

brak obniżek stóp niemal nie było słychać. Często mam wrażenie, że media i

analitycy na siłę dopasowują interpretacje danych makro do wydarzeń na

giełdowym parkiecie, na którym indeksy nie zawsze zgodnie z logiką reagują

na publikacje danych.

Reklama
Reklama

Dzisiaj jedyne ważne dane w kalendarzu to tradycyjne czwartkowe Initial

Claims w USA. W Europie o 13:00 decyzja Banku Anglii w sprawie stóp

procentowych. O 13:45 podwyżka stóp o 25 pb. ze strony EBC, co wszyscy już

zdyskontowali, więc uwaga skupiona będzie na konferencji o 14:30. U nas na

początek sesji powinny być neutralne nastroje, bo siła popytu patrząc na

ostatnie kilka sesji jest bardzo duża, ale po wczorajszej sesji dalej będzie

wisieć nad rynkiem chęć realizacji zysków i ostudzenia nastrojów ruchem

powrotnym do majowych szczytów. Nie ma dziś impulsów wskazujących kierunek

GPW, więc tylko gwałtowny skok obrotów przy wybraniu przez indeks kierunku

będzie zachętą do podłączenia się pod ruszający pociąg. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama