Jeśli natomiast z raportu wyłoni się groźba rozlewającej się recesji, to EURUSD może przetestować poziom 1,3380 z dojściem do 1,34. Mediana prognoz rynkowych dla NFP to 105-106 tysięcy, rynek oczekuje wzrostu stopy bezrobocia do 4,5%.
Obecnie eurodolar jest głównym czynnikiem sprawczym zmian poziomów rynku lokalnego, więc dane z USA powinny mieć niebagatelne znaczenie dla kursu złotego, przynajmniej w krótkim okresie. 2,8780 to poziom na którym USDPLN napotyka przebitą uprzednio linię dolnego ograniczenia kanału spadkowego, wkrótce dojdzie do testu tej linii jako oporu. Odbicie się kursu w dół otworzy drogę do dalszego umocnienia dolara, nawet poniżej 3,82 na koniec roku. Wybicie się kursu górą na dobrą sprawę nie zmienia nic w obrazie technicznym - kurs pozostaje wówczas w szerokim kanale spadkowym. Pewien wpływ na osłabienie złotego może mieć narastające napięcie polityczne, m.in. plotki o dymisji minister Zyty Gilowskiej. Wzrosty eurozłotego nie zaprzeczają spekulacji na temat wejścia kursu w kanał boczny, wzrost o niecały grosz powinien jednak być wszystkim, na co stać obecnie kurs, poziom 3,84 już wielokrotnie opierał się popytowi na euro.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych