Później nastąpiła realizacja zysków - potrwała do południa a zakończyła się blisko poziomu otwarcia. W środkowej części sesji rynek tradycyjnie wszedł w konsolidację. Wybił się z niej górą, na godzinę przed końcem sesji. Wybicie było jednak bardziej efektem kupna koszyków akcji wchodzących w skład WIG20 niż rezultatem faktycznej przewagi popytu. Dlatego też, po krótkiej stabilizacji przy nowym dziennym szczycie, rynek zaczął się osuwać. Osuwanie trwało prawie do końca sesji, ale nie poczyniło większego uszczerbku - sesja i tak zakończyła się wyraźnymi wzrostami indeksów. Handel ponownie był jedynie umiarkowanie aktywny - obroty bardzo zbliżone do ostatnich sesji. Motorem wczorajszej zwyżki był sektor bankowy - bardzo mocne były trzy największe banki: PKO BP, Pekao i Bank BPH. Spośród sektorów bardzo dobrze, po raz pierwszy od dłuższego czasu, zachowywały się spółki informatyczne. Relatywnie słaby był PKN, a w końcówce sesji wyraźnie cofnął się KGHM.

Mimo ukształtowanej we środę czarnej świecy, wczoraj rynek kontynuował wzrost. Na wykresie WIG20 utworzyła się biała świeca z obustronnymi cieniami, na nowym rekordowym poziomie cenowym. W trakcie ostatnich ośmiu sesji indeks zyskał już ponad 8% (w ujęciu intraday), co może zapowiadać zbliżającą się korektę notowań. Na możliwość korekty wskazuje też zachowania oscylatora stochastycznego, który przeciął od góry linię sygnalną (sygnału sprzedaży jeszcze nie ma). Pierwsze ważne wsparcia dla indeksu znajdują się w strefie: 3348 - 3361 pkt (przełamany szczyt z maja, połowa wysokości białego korpusu z wtorku oraz środowe minimum). Zakończenie korekty w tym obszarze będzie świadczyć o dużej sile rynku. Układ średnich kroczących i większości wskaźników technicznych jest pozytywny i przemawia za kontynuacją wzrostu w średnim terminie. Jedynym czytelnym oporem jest obecnie wczorajsze maksimum na 3423 pkt. Poziom ten nie na razie nie ma jednak dużego znaczenia.