Piątkowe notowania zaczęły się symboliczną zwyżką, ale kontrakty szybko wróciły poniżej poprzedniego zamknięcia. Bez problemów sforsowane zostało też wsparcie na 3400 pkt. , jednak w okolicach 3385 pkt. nastąpiło wyhamowanie i kurs zaczął się stabilizować. Tego stanu nie przetrwało spadkowe otwarcie indeksu, który nie potrafił znaleźć wyraźniejszego kierunku. Jako pierwsza, próbę wyrwania rynku z trendu bocznego podjęła podaż, która doprowadziła do wybicia dołem i mocniej zaatakowała wsparcie na 3380 pkt. Zostało ono naruszone, ale nie dało to impulsu dla kontynuacji spadków, a wręcz przeciwnie - sprowokowało wzrostowe odbicie. Nie był to jednak ruch mogący zmienić obraz sesji i przyniósł zaledwie powrót w obręb wcześniejszej konsolidacji, a rynek znów pogrążył się z marazmie. Większe ożywienie wywołały dane z rynku pracy w USA, które były nieco lepsze od szacunków i dały impuls dla mocnego skoku w górę. Kontrakty na krótko wróciły na plus, ale podaż odpowiedziała równie mocno niwelując całą zwyżkę. Przy dolnej granicy horyzontu nastąpił jeszcze jeden wyraźny wzrost, ale i on został skutecznie zatrzymany i po części anulowany w ostatnich minutach.

Na rynku zaczyna rysować się niewielka stabilizacja, a piątkowa sesja utrwaliła ten stan. Sytuacja nie uległa w ten sposób większym zmianom. Z jednej strony pozytywną wymowę ma fakt, iż jak na razie kurs utrzymuje się bardzo blisko szczytów i korzystny sygnał jakim był powrót do trendu wzrostowego nie został anulowany. Popyt skutecznie broni pierwszych wsparć, jak choćby poziom 3380 pkt. Jednocześnie jednak niektóre z przesłanek sugerują pewną ostrożność i wskazują, że ryzyko nieco większej korekty w dalszym ciągu istnieje. Do tych elementów należy choćby wykupienie rynku w połączeniu z zachowaniem wielu szybkich oscylatorów. Większość z nich coraz mocniej zaczyna osuwać się w dół i wkrótce powinny być testowane poziomy wykupienia. Również ROC zaczyna wyraźniej słabnąć, a dodatkowo aktualna pozostaje na nim negatywna dywergencja. Większych zagrożeń dla kierunku w krótkim terminie nie dają z kolei MACD i TRIX, która sukcesywnie pną się coraz wyżej. Taki układ pozwala więc oczekiwać, że ewentualny spadek będzie mieć jedynie korekcyjny charakter. Poza granicą 3380 pkt. wsparciami będą również 3342 pkt. oraz ważna strefa 3298-3302 pkt. Dopiero przebicie tej ostatniej bariery może dać impuls dla głębszych spadków, choć w najbliższych dniach nie powinno do tego dojść.