Reakcja na dane z NFP był zgodna z naszymi oczekiwaniami. Dane faktycznie były nieco lepsze, jednak umocnienie dolara wynikło głównie z lekkiego ograniczenia oczekiwań na obniżki stóp procentowych w I kw. 2007. Spadek EURUSD zapoczątkowany został bardzo późno na mało płynnym rynku co zwiększyło jego zasięg. Inwestorzy zamykali krótkie pozycje w USD w obawie, że piątkowe dane na temat inflacji pokażą jej wzrost. Fakt, że we wtorek FOMC podejmie decyzje odnośnie zmiany stóp procentowych mógł skłonić inwestorów do szybszego dostosowania pozycji. Nie oczekuje się podwyżki, jednak w komunikacie FED może odnieść się do danych na temat inflacji, które opublikowane będą dopiero w piątek. Sądzimy zatem, że jutrzejszy komunikat i reakcja rynku mogą dać dobrą wskazówkę odnośnie dalszego zachowania rynku i pozycje na USD preferujemy zajmować dopiero po jutrzejszym posiedzeniu FOMC.
USD/PLN
Wzrost USDPLN w okolice 3.89, nastąpił zgodnie z naszymi prognozami w skutek opublikowania lepszych od oczekiwań danych z rynku pracy z USA. Równie szybko doszło do realizacji zysków i USDPLN powrócił w okolice 2.87. To co się wydarzyło potem zaskoczyło wszystkich. Dolar gwałtownie się umocnił po zakończeniu sesji europejskiej. Silny ruch nastąpił tuż po pozytywnych wypowiedziach Hanka Paulsona na temat danych NFP i amerykańskiej gospodarki. Mógł to być zbieg okoliczności lub pretekst do likwidacji dużej pozycji w USD przez jednego lub kilku dużych inwestorów. Jednocześnie doszło do ograniczenia oczekiwań na obniżki stóp procentowych w I kw. 2007. Sądziliśmy, że taka sytuacja nastąpi dopiero po nowym roku. Teraz sytuacja jest niejasna, gdyż korekta według nas ma szanse na kontynuację, jednak w dłuższym terminie powinien nastąpić powrót do trendu. Sądzimy zatem, że USDPLN powinno się kupować na spadkach w okolice 2.87 i w ciągu dnia sprzedawać dopiero przy najbliższym oporze przed 3.9050.
EUR/PLN
Złoty lekko się osłabił dziś rano, prawdopodobnie w skutek wzrostu awersji do ryzyka u inwestorów zaniepokojonych gwałtownymi ruchami na EURUSD. Sytuacja polityczna w Polsce powinna pozostać bez wpływu na złotego. Sytuacja w naszym regionie od dłuższego czasu jest bardzo stabilna, prawdopodobnie dzięki zwiększonej zmienności na głównych, bardziej rozwiniętych rynkach. Nie widać w krótkim terminie czynnika mogącego wywrzeć decydujący wpływ na złotego. Sądzimy więc, że obecne zakresy na EURPLN zostaną zachowane. Możliwe, że złoty znajdzie się pod lekką presją jeśli korekta na EURUSD będzie kontynuowana, jednak wpływ tego czynnika nie powinien być decydujący. Preferujemy zatem handel w zakresie 3.8050-3.83.