Krajowej walucie ponownie coraz wyraźniej zaczyna sprzyjać sytuacja techniczna, która sugeruje, że ostatnie tygodnie (głównie na parach EUR/PLN oraz CHF/PLN) stały pod znakiem jedynie chwilowego przystanku od dalszego wzrostu wartości złotego. Można obecnie zakładać, że w najbliższych dniach złoty będzie przede wszystkim zdeterminowany zachowaniem się dolara na głównych parach, jak również sentymentem do rynków wschodzących. Warto również dodać, że czeka nas dziś publikacja danych makroekonomicznych z rynku krajowego. Poznamy bowiem wartość październikowego deficytu bilansu płatniczego. Szacuje się, że wyniesie on 231mln EUR. Dane nie powinny mieć jednak większego znaczenia dla zachowania złotego.
USD/PLN
Dolar na wczorajszej sesji nieznacznie się względem złotego osłabił. Bykom w ramach krótkoterminowego odreagowania nie udało się doprowadzić do przełamania okolic 2,90. Odbicie z tego poziomu oceniam jednak z technicznego punktu widzenia pozytywnie, bowiem dzięki temu zyskaliśmy wreszcie jakikolwiek opór, który będzie teraz wyznacznikiem kondycji rynku w krótkim terminie. Można więc przypuszczać, że jeżeli udałoby się teraz stronie popytowej wyjść powyżej 2,90, byłby to tym samym sygnał do dalszego wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Wsparciem pozostają natomiast niezmiennie dotychczasowe dołki, zlokalizowane przy cenie ok. 3,85.
EUR/PLN
Coraz ciekawiej zaczyna się w krótkim terminie również robić na parze eurozłotego, bowiem kurs zakończył notowania na poziomie krótkoterminowego wsparcia zlokalizowanego w rejonie 3,80. Można tam bowiem wyznaczyć miesięczną linię trendu wzrostowego, natomiast jej ewentualne przełamanie traktowałbym jako sygnał zakończenia miesięcznej korekty i dalszego wzrostu wartości złotego. Jeśli chodzi o opory, to tutaj sytuacja nie uległa zmianie, czyli wciąż za poziom o charakterze podażowym należałoby uznać okolice 3,84 - 3,85.