Fala umocnienia dolara z poprzednich dni mogła tu bowiem zostać odczytana jako dyskontowanie wyższego odczytu inflacji. Ta w rzeczywistości okazała się niższa od prognoz (0,0% vs 0,2%), co wywołało na rynku rozczarowanie i dolar zaczął dynamicznie tracić. Presję wyprzedaży amerykańskiej waluty zatrzymały jednak wkrótce kolejne publikacje, tym razem dolarowi sprzyjające. Indeks NY Empire State wzrósł do 23,1pkt wobec spodziewanych 18pkt, przepływy kapitałów do USA również okazały się wyższe i wyniosły w październiku aż 82,3mld USD wobec szacowanych 69,5mld USD. Na koniec dnia poznaliśmy jeszcze dobre dane na temat listopadowej produkcji przemysłowej, która wzrosła o 0,2% wobec spodziewanego braku zmian. W rezultacie po wcześniejszych zawirowaniach na rynku amerykańskiej waluty dzień zakończyliśmy stosunkowo przyzwoitym umocnieniem dolara, co daje również nadzieje, że proces ten ulegnie dalszej kontynuacji w krótkim terminie (co wynika również z sytuacji technicznej). Z punktu widzenia publikacji makroekonomicznych, najbliższe dni nie będą obfitowały w szczególnie istotne dane. Wyjątkiem mogą być jedynie wtorkowe dane na temat inflacji PPI, które jak zwykle mają szansę nieco wyraźnie ruszyć notowaniami amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o dzisiejsze dane, to zapoznamy się jedynie z informacjami dotyczącymi deficytu na rachunku obrotów bieżących w III kwartale. Szacuje się, że wyniósł on 225 mld USD.
EUR/USD
Eurodolar zakończył tydzień w rejonie minimów wahań z ostatnich dni. Widać więc wyraźnie, że presja popytu na tej parze zaczyna się coraz wyraźniej wyczerpywać. Za istotny sygnał należało uznać przekroczenie okolic poniedziałkowego dołka w rejonie 1,3140. Taki układ doprowadził bowiem do wyznaczenia minimów i maksimów na coraz to niższych poziomach licząc wahania z ostatnich dwóch tygodni, co tym samym niejako sugeruje, że dolar ma obecnie szansę nieco bardziej się umocnić w ramach korekty niedawnej fali deprecjacji. Kolejnym wsparciem, do którego droga została obecnie otwarta są okolice 1,2971. W ramach oporu warto natomiast zwrócić uwagę na przełamany poziom 1,3140 oraz nieco wyżej również 1,3220.
USD/JPY
O ile na eurodolarze proces odwracania trendu spadku wartości amerykańskiej waluty przebiega stosunkowo powoli, o tyle o wiele bardziej zdecydowani są gracze na dolarjenie, gdzie amerykańska waluta bez większych korekt stosunkowo wyraźnie się umocniła w ostatnich dniach. Obecnie udało się już bykom dojść do okolic kolejnego oporu technicznego, czyli rejonu 118,46/60. Aktualnie popyt wciąż radzi sobie bardzo dobrze, natomiast pierwszym sygnałem wyczerpywania się aktualnej fali wzrostowej byłoby zejście pod poziom 117,50. Póki rynek utrzymuje się powyżej tego poziomu, wciąż większe prawdopodobieństwo należałoby przypisywać kontynuacji wzrostu wartości dolara.