Otwarcie wypadło na minusie, po czym kurs zaczął osuwać się niżej, ale nie był to mocny spadek. Po godzinie handlu kontrakty dotarły w pobliże poniedziałkowego minimum na 3415 pkt. Popyt nie dopuścił jednak do pokonania tego wsparcia, a efektem obrony było odbicie. Nie wpłynęło to na zmianę obrazu rynku, a zwyżka została po kilkudziesięciu minutach zatrzymana. Skuteczną zaporą był poziom 3433 pkt., skąd kurs powrócił do wcześniejszej tendencji, czyli powolnego słabnięcia. Pod koniec pierwszej połowy podaż jeszcze raz zaatakowały granicę 3415 pkt., tym razem naruszając ją. To sprowokowało ponowne odreagowanie, ale tak jak wcześniejsze nie było ono mocne. W rezultacie na rynku zapanował względny spokój i wyczekiwanie na dane makro. Zarówno te dotyczące dynamiki naszej produkcji przemysłowej w listopadzie, jak i inflacji PPI w USA, okazały się jednak rozczarowaniem dając argument niedźwiedziom. Na rynku zaczęła się mocniejsza wyprzedaż, której efektem było pokonanie bez większych problemów istotnego wsparcia w przedziale 3394-3411 pkt. Końcówka przyniosła wprawdzie odbicie, ale nie udało się wrócić nad przebitą barierę, a zamknięcie wypadło blisko minimum.

Tak jak należało zakładać poniedziałkowy szczyt nie był wystarczającą zapowiedzią poprawy, a ponadto wczorajsza sesja pogorszyła obraz rynku. Negatywnym sygnałem jest zwłaszcza sforsowanie strefy 3394-3411 pkt., która była dolnym ograniczeniem dwutygodniowej stabilizacji. Wybicie dołem otwiera drogę dla kolejnych spadków, a ich zasięg wynikający z wielkości konsolidacji to ok. 60-70 pkt. Realizacja takiego scenariusza oznaczać będzie więc ruch w pobliże ważnego wsparcia jakie na 3320 pkt. tworzy połowa białego korpusu z 4 grudnia. Po drodze znajduje się jeszcze wsparcie jakie na 3360 pkt. wyznacza zamknięcie tej świecy, ale choć w jego okolicach może nastąpić przejściowe uspokojenie, a nawet próba odreagowania, to jednak jest raczej mało prawdopodobne by była to wystarczająca zapora dla krótkoterminowego osłabienia. Pogorszenie sytuacji potwierdziła tez większość wskaźników. Z szybkich oscylatorów sygnał sprzedaży dał %R, natomiast Stochastic przebił z góry średnią, a CCI poziom równowagi. ROC zdecydowanym ruchem skierował się w dół i aktualne pozostają na nim negatywne dywergencje, zaś MACD powinien dziś testować średnią. Pierwszym będzie obecnie dolna granica zakończonej konsolidacji, czyli strefa 3394-3411pkt.