W skali tygodnia dolar uległ jedynie nieznacznemu osłabieniu, notując o godz. 16.00 w piątek w relacji do euro poziom 1,3180. Wciąż na rynku utrzymuje się negatywny sentyment wobec amerykańskiej waluty, co będzie sprzyjało wzrostom eurodolara w I kw. 2007 roku.
Ważny sygnał napłynął z amerykańskiego rynku nieruchomości, którego słabość przyczyniła się do spowolnienia gospodarczego w USA. Pewien czas temu, były szef FED A. Greenspan prognozował rychłe zakończenie spadków w tym sektorze. Faktycznie, zarówno sprzedaż domów na rynku pierwotnym jak i wtórnym wzrosła w XI odpowiednio o 3,4% i 6,4%. W głównej mierze jest to jednak wzrost wywołany niższymi cenami nieruchomości. Pozytywne tendencje w gospodarce USA zostały potwierdzone za sprawą odczytu wskaźnika zaufania konsumentów Conference Board, który pokazał wzrost do 109,0 pkt przy oczekiwaniach na spadek do 102,0 pkt. Kolejną dobrą wiadomością dla amerykańskiej waluty był wzrost wartości wskaźnika Chicago PMI, który powrócił powyżej granicy 50,0 pkt oddzielającej wzrost koniunktury od stagnacji, notując w XII poziom 52,4 pkt. Te informacje jednak nie zmieniły w znaczący sposób sentymentu do dolara, który będzie tracił w relacji do unijnej waluty za sprawą zmniejszającego się dysparytetu w stopach procentowych USA i Eurolandu. Za sprawą wypowiedzi jednego z członków EBC, Yves Mersch, która uznała obecny poziom stóp procentowych w strefie euro jako relatywnie niski, rynek nabrał przekonania, że koszt pieniądza w państwach 12-stki będzie rósł i może osiągnąć w 2007 roku poziom 4,0%. Wsparciem dla takiego rozwoju wypadków była piątkowa publikacja podaży pieniądza M3 strefy euro w XI, która wzrosła w ujęciu rocznym do 9,3% przy oczekiwaniach na 8,6%.
W pierwszym tygodniu nowego roku rynek otrzyma porcje ważnym danych makro. W kręgu zainteresowania inwestorów znajda się publikacje z amerykańskiego rynku pracy. Opublikowany zostanie comiesięczny raport z rynku pracy firmy ADP oraz faktyczna ilość nowoutworzonych miejsc w sektorach pozarolniczych w grudniu. Ważna może okazać się publikacja zapisków z ostatniego posiedzenia FED, która zostanie przedstawiona w połowie tygodnia.
Rynek krajowy:
Ostatni, krótszy tydzień 2006 roku na rynku walutowym upłynął pod znakiem obniżonej płynności. Początkowe umocnienie dolara z poziomu 2,91 do 2,93 PLN było jedynie krótkotrwałym ruchem i rynek zamknął się w piątek na poziomie środowego otwarcia. Podobnie wyglądał przebieg notowań europejskiej waluty, która po zwyżce o 0,5% (z 3,8270 do 3,8450 PLN) osłabiła się na ostatniej sesji do poziomu 3,8340 PLN.