Odbicie idzie na razie jak po grudzie. Obrót wprawdzie wzrósł, co mogłoby
właściwie cieszyć tych, którzy na wzrost cen liczą, ale właśnie sam wzrost
cen nie jest zbyt imponujący. Nadal jesteśmy blisko minimów sesji, a w
związku z tym cały czas grozi nam wyznaczenie nowego minimum. Grozi, ale
nie jest przesądzone. Popyt ma jeszcze szansę powalczyć. H 81-82. KJ