Tym samym ryzyko, iż zostanie ona odrzucona podczas jutrzejszego sejmowego głosowania spadło praktycznie do zera. Sam Sławomir Skrzypek starał się jednak być wczoraj dosyć oszczędny w słowach, także inwestorzy nie dowiedzieli się nic nowego i zaskakującego. Powtórzył on, że polityka banku centralnego powinna opierać się na czterech głównych filarach: niezależności, transparentności, wiarygodności i merytoryczności. Dodał, że nie widzi potrzeby gwałtownych zmian w polityce pieniężnej, chociaż dodał, że będzie zwracał uwagę na wzrost gospodarczy, chociaż nie chciał się jasno wypowiedzieć na temat bieżącego poziomu stóp procentowych. Jego zdaniem najważniejszym obecnie tematem jest wejście do strefy euro, chociaż jego zdaniem Polska powinna tego dokonać wtedy, kiedy będzie to opłacalne dodając, że opowiada się za symetrycznym (+/-15 proc.), a nie asymetrycznym pasmem wahań złotego w systemie ERM-II. Przyznał jednak, że potrzebuje 100 dni na dokładne ustosunkowanie się do tej sprawy. Jak zatem odbierać te wypowiedzi? Widać, że kandydat starał się tak zaprezentować swoje poglądy, aby przypodobać się także niektórym bardziej "radykalnym frakcjom" w naszym rządzie. Duży niepokój wzbudzały widoczne braki merytoryczne kandydata, które mogą zagrażać "niezależności" jego poglądów w przyszłości.
Dzisiaj Sławomir Skrzypek spotka się jeszcze z szefami klubów parlamentarnych, chociaż to będzie już tylko formalnością przed zaplanowanym na jutro głosowaniem. Dzisiaj na rynek nie napłyną żadne istotne informacje, chociaż inwestorzy będą się przygotowywać na jutrzejszy przetarg obligacji DS1017 za 1,8 mld zł, który będzie pierwszym poważniejszym testem rzeczywistego nastawienia rynku do ostatnich wydarzeń w Polsce, a także pewnego ochłodzenia nastrojów na rynkach wschodzących w ostatnim tygodniu.
Analiza techniczna każe zachować pewną ostrożność z wydawaniem wyroku odnośnie powrotu do mocnej złotówki w perspektywie najbliższych dni. Tym samym warto rozważyć zakupy EUR/PLN w okolicach 3,8550 zł z celem do 3,8750 zł, a w przypadku USD/PLN zaczekać na możliwy spadek w okolice 2,94 zł. Prognozowane na dzisiaj pasmo wahań dla tej pary to 2,94-2,98 zł.
Rynek międzynarodowy:
Poniedziałkowa sesja przyniosła zatrzymanie obserwowanej w ostatnich dniach aprecjacji dolara na rynkach światowych, a inwestorzy przystąpili do pewnej realizacji zysków. W przypadku EUR/USD odbiliśmy się od wskazywanych w analizie tygodniowej silnych technicznych wsparć w rejonie 1,2970. W efekcie we wtorek rano notowania oscylowały wokół 1,3040 wcześniej testując już okolice pierwszych oporów na 1,3050.