Reklama

Deprecjacja dolara tuż za progiem

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Waluta amerykańska wciąż zyskiwała wczoraj na wartości, aczkolwiek po zakresie zmian widać jest, że zwolennicy dolara są coraz bardziej ostrożni. Dolar w stosunku do euro umocnił się z poziomu 1,2991 do 1,2929. Jednak kolejne godziny handlu w Azji ponownie w niewielkim stopniu doprowadziły do deprecjacji dolara. Kurs powrócił do poziomu w okolicach 1,2963.

Publikacja: 11.01.2007 08:03

W godzinach wieczornych rynkami poruszyła wypowiedź szefa Fed z Chicago Michaela Moskowa. Wyraził on swoją opinię iż tempo wzrostu gospodarczego w USA wzrośnie, a inflacja zmaleje. Podkreślił on jednak że wzrost cen wciąż pozostaje zagrożeniem dla gospodarki. Inwestorzy połączyli wypowiedź wraz z danymi makroekonomicznymi na temat deficytu handlowego i doszli do przekonania, iż oddala się w czasie pierwsza obniżka stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Reakcja pozwoliła stronie popytowej na giełdzie w Nowym Jorku dojść do głosu i ostatecznie indeks Dow Jones zyskał na wartości 0,21%, osiągając poziom 12442,16 pkt.

Izba Reprezentantów Kongresu uchwaliła ustawę o dodatkowym zabezpieczeniu antyterrorystycznym. Ustawa ta w połączeniu z planowanym wysłaniem dodatkowych 21,5 tys żołnierzy do Iraku pociągnie za sobą ogromne koszty dla budżetu USA. Dziś poznamy wartość jego deficytu. Prognozuje się go na poziomie 24 mld usd. Poprzednia wartość to 11,2 mld. Planowane wydatki związane z ustawą na pewno wpłyną w dłuższej perspektywie na jeszcze większy jego wzrost.

Najważniejszymi jednak informacjami obecnego tygodnia będą decyzje w sprawie stóp procentowych w Strefie Euro oraz Anglii.

Futures na ropę z dostawą w lutym spadły do poziomu 54,02 usd za baryłkę.

Złoto na rynku światowym pozostawało w konsolidacji pomiędzy poziomem 605,70 i 612,50 usd/oz. Takie zachowanie może świadczyć o zbliżającym się kolejnym dużym ruchem. Możliwy jest spadek wartości tego szlachetnego metalu do ok. 595 usd/oz.

Reklama
Reklama

O godzinie 08:55 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2958 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: notowania tej pary już od dni pomimo wykazywania jeszcze tendencji prodolarowych ewidentnie się uspokajają. Bezpośrednim powodem ograniczonej zmienności jest zapowiedziana na dzisiaj decyzja ECB w sprawie stóp procentowych. Wczorajsze minimum w rejonie 1,2930 w dalszym ciągu zakwalifikować można do wskazywanego w ostatnich komentarzach obszaru wsparć: 1,2940 - 1,2970. Aktualny układ wskaźników intra day jest bliźniaczo podobny do widocznego we wczorajszych godzinach porannych. Założyć w związku z tym można, że najbliższe godziny przyniosą ograniczoną zmienność z możliwością kolejnego testu wczorajszego dołka. Gasnący sygnał spadkowy jest coraz wyraźniejszy, a to w perspektywie niewykluczone, że już dzisiejszej sesji może przełożyć się na wzrosty w rejon 1,3030 - pierwszy techniczny opór. Sygnalną zmiany tendencji byłoby przejście przez 1,3055.

RYNEK KRAJOWY

Złoty wczoraj popołudniu zaczął się umacniać zarówno w stosunku do euro jak również dolara. W relacji do waluty amerykańskiej zyskał z poziomu 3,0088 do 2,9838 i odpowiednio w relacji do euro z 3,9051 do 3,8671. Wczoraj późnym wieczorem Sejm przegłosował kandydaturę Sławomira Skrzypka na prezesa NBP. Głosowanie zakończyło się jednak dopiero po 22, w związku z tym wybór ten miał ograniczony wpływ na rynek. Dziś dopiero poznamy reakcje inwestorów co do tej kandydatury. Jednocześnie poziomem kursów złotego rynek finansowy wyda swoją opinię na temat nowego prezesa NBP. Giełda w Warszawie straciła wczoraj na wartości. Indeks WIG20 zamknął się na poziomie 3148,68 pkt tj. (-1,56)%. Przyczyną takich spadków były taniejące walory największych banków oraz spółek z sektora paliwowego.

O godzinie 08:55 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8694 złotego, a za dolara 2,9847.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - po wczorajszym zamieszaniu i krótkotrwałym naruszeniu dużej figury 3,0000 złotych za dolara na rynek powrócił spokój - notowania wycofały się w rejon 2,9850. O tym, czy ma to charakter trwały przekonamy się po otwarciu polskiej sesji. Analizując sytuację techniczną założyć można, że apogeum korekty osłabiającej złotego mamy już za sobą. Jako sygnalną potwierdzającą kierunek południowy wskazać można rejon 3,0050

Reklama
Reklama

Utrzymanie się notowań przez pierwszą cześć dzisiejszej sesji poniżej tego miejsca charakterystycznego dać może początek większym spadkom. W odniesieniu do rynku EUR/PLN sytuacja wygląda analogicznie. W przypadku tego krosu zmiany ze względu na ograniczony wpływ eurodolara mają znacznie mniejszą skalę. Najbliższy opór zlokalizowany jest w rejonie 3,8950. Godziny sesji nocnej przyniosły krótkotrwałe naruszenie tego oporu i zatrzymanie w rejonie 3,8700. Najbliższe godziny przynieść mogą kolejny (najprawdopodobniej nieudany) atak na obszar wczorajszych szczytów.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama