Trudno nie zauważyć, że głównym powodem powrotu na rynek mocniejszego zielonego wcale nie były, a właściwie nie powinny być opublikowane podczas dzisiejszej sesji odczyty makroekonomiczne. Podany do wiadomości publicznej w pierwszej części sesji indeks Zew z Niemiec wyniósł (-3,6)pkt. Dana ta była lepsza od oczekiwań i ostatniego odczytu. Nie wpłynęła jednak na rynek - notowania bezpośrednio po jego publikacji nie wykazały większych zmian. W godzinach popołudniowych z USA podano indeks NY Empire State, obrazujący ocenę perspektyw biznesu w najbliższych 6-ciu miesiącach przez 175 szefów firm ze stanu Nowy Jork. Jego wartość wyniosła 9,13 pkt, przy poprzednim odczycie na poziomie 23,1 pkt. Dane te wyraźnie gorsze dla dolara nie doprowadziły do jego deprecjacji. Na rynku w związku z tym wyraźnie już widać wyczekiwanie na jutrzejsze najważniejsze w tym tygodniu dane makro z USA potwierdzające lub negujące ostatnie lepsze informacje dla waluty amerykańskiej. Będzie to inflacja w cenach producenta PPI, przepływ kapitałów do USA, dynamika produkcji przemysłowej oraz raport o stanie gospodarki. Z danych tych inwestorzy będą próbowali odczytać kierunek dalszej polityki monetarnej. Cena ropy spadła poniżej 52 usd za baryłkę. Przyczyną spadku jest brak zgody co do obniżenia wydobycia przez ministrów z OPEC.
Złoto pozostaje w konsolidacji pomiędzy 623,94 a 627,84 usd/oz. Potwierdza to tezę o oczekiwaniu inwestorów na jutrzejsze dane.
Złoty od początku wtorkowej sesji systematycznie tracił na wartości. Skala deprecjacji nie była jednak znacząca. W stosunku do dolara polska waluta osłabła z poziomu 2,9851 do 2,9984 oraz odpowiednio do euro z 3,8705 do 3,8817. Giełda w Warszawie cały dzień odrabiała straty. Po ujemnym otwarciu główne indeksy powoli, acz systematycznie zyskiwały na wartości (aż do wczorajszego zamknięcia). Indeks WIG20 nie zdołał jednak trwale pokonać tej bariery. Najlepiej zachowywały się spółki z MidWIG. Dziś poznaliśmy dane dotyczące przeciętnego wynagrodzenia. Okazały się one dużo wyższe niż poprzednio. Wzrost wynagrodzeń jest czynnikiem wpływającym na wzrost inflacji.
Maciej Kowal
Euro Consulting & Management Sp. z o.o.