Podobnie słabo zachowuje się dziś również węgierski forint, który traci do głównych walut w podobnej skali co złoty. Zestawiając to, z póki co stabilnym zachowaniem eurodolara, który obecnie oscyluje na poziomach zbliżonych do wczorajszego zamknięcia, to jedynym powodem gorszego zachowania złotego, jest wciąż nienajlepszy sentyment do całego regionu.
To każe postawić pytanie, czy kolejna fala umocnienia dolara na świecie, nie wywoła kolejnej fali osłabienia walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących, tak jak to miało miejsce na początku stycznia? Być może nawet dzisiejsze osłabienie jest początkiem takiej fali. Jedyne co tylko do niego nie pasuje, to spokój na giełdach w Warszawie i Bukareszcie. Ewentualny odpływ kapitałów zagranicznych z regionu, powinien bowiem skutkować również spadkami na giełdach.
Poranne spadki złotego tworzą nienajlepszy klimat do kupna polskiej waluty. Jednak o kształtowaniu się kursów USD/PLN i EUR/PLN w kolejnych godzinach, będą już decydować zmiany na rynku eurodolara. Spadek tej pary będzie prowokował do wyprzedaży złotego. Wzrost zaś do zakupów.
Stosunkowo niewielki wpływ natomiast na notowania polskiej waluty będą mieć, dzisiejsze wyniki przetargu obligacji 5-letnich. Ministerstwo Finansów zaoferuje 5-letnie obligacje serii PS0412 o wartości 2,5 mld zł.
Marcin R. Kiepas