Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 18.01.2007 08:07

Przed otwarciem sesji amerykańscy inwestorzy dostali rozczarowujące dane o

inflacji PPI. Pierwsze komentarze i reakcja rynku były pełne obaw o

oddalenie się obniżek stóp procentowych, ale na koniec sesji niemal nikt o

tym nie pamiętał, co widać zarówno po neutralnym wyniku sesji, jak i

większości komentarzy w serwisach. Po pierwsze, gdy opadły emocje, wszyscy

Reklama
Reklama

przypomnieli sobie, że Fed tak uważnie PPI nie śledzi i o wytyczeniu ścieżki

polityki monetarnej zadecydują dopiero dzisiejsze publikacje z USA o 14:30

(CPI i rynek nieruchomości). Po drugie, jest środek sezonu wyników spółek i

uwaga większości inwestorów koncentruje się na ocenie fundamentów

pojedynczych spółek, a nie perspektyw całej amerykańskiej gospodarki.

Potwierdzeniem tego było też niemal zignorowanie przez rynek Beżowej Księgi,

Reklama
Reklama

która w poprzednich miesiącach potrafiła wstrząsnąć rynkiem. Wprawdzie

należy dodać, że Fed w swoim raporcie nakreślił bardzo niejednoznaczny obraz

gospodarki. Z jednej strony w większości okręgów pojawia się problem ze

znalezieniem wykwalifikowanych pracowników (co wbrew pozorom jest pozytywną

informacją), ale z drugiej strony w raporcie Fed wciąż zauważa postępujące

spowolnienie na rynku nieruchomości. Tą tezę zweryfikować będziemy mogli już

Reklama
Reklama

dziś o 14:30 (Building Permits, Housing Starts).

W tym miejscu należy wspomnieć o wczorajszym indeksie NAHB, który pokazuje

nastroje wśród firm budowlanych. W styczniu NAHB index wzrósł ze

zrewidowanych 33% w grudniu do 35%. To najwyższy poziom wskaźnika sentymentu

od czerwca. Czy to dobra wiadomość ? Po części, bo oczywiście poprawa

Reklama
Reklama

nastrojów jest pozytywna, ale to dalej dramatycznie niskie poziomy, jeśli

spojrzymy na historyczne notowania tego indeksu. Wielu analityków popełnia

fatalny błąd i odnosi te wartości jedynie do ostatnich miesięcy, co stwarza

złudne wrażenie pozytywnych nastrojów. Nawet tylko według definicji dopiero

wartość 50% pokazuje, że rynek nieruchomości ma przed sobą pozytywne

Reklama
Reklama

perspektywy. Rok temu było 57%.

Jak GPW zareaguje na te wydarzenia i wyniki amerykańskich spółek ? Jeśli

chodzi o raporty spółek, to pozytywne informacje przeplatają się z

rozczarowaniem, a do tego nie zawsze reakcja rynku jest spójna z prognozami

analityków. Nie wchodzę szczegółowo w temat, bo na szeroki rynek nie ma to

Reklama
Reklama

na razie tak wyraźnego przełożenia. GPW z amerykańskich rynków akcji nie

dostała wyraźnego impulsu i emerging markets tez nie nakreśliły scenariusza

na dzisiejszą sesję. Plusem na dzisiaj są za to spółki surowcowe, które

powinny przesądzić o wzrostach na GPW. W USA popyt na spółki paliwowe

wyraźnie powrócił, a po części zachętą do tego było odreagowanie na rynku

ropy (z 50,5 USD do 52,5 USD). Jeśli zaś chodzi o miedź, to tutaj cena

surowca bez zmian, ale dla KGHM były ważniejsze informacje. Po sesji spółka

podała prognozę zysku na 2007 r. i choć zysk netto spadnie, to wyniesie i

tak blisko 3 mld zł. Przy takich szacunkach spółka zakłada przeznaczenie z

zysku aż 1,5 mld zł. na dywidendę. Te założenia ucieszą rynek. Po pierwsze

ze względu na poziom zysku, który wynika z założonych optymistycznych cen

miedzi, a po drugie, przypomni to inwestorom o dużych dywidendach, które

przyciągają do spółki największych inwestorów instytucjonalnych. Do tej pory

WIG20 ciągnął się w tyle za resztą indeksów właśnie ze względu na słabość

spółek surowcowych. Dzisiaj mamy okazję część tej słabości nadrobić. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama