Dolar umocnił się z okolic 1.3360 do 1.2880. Dolarowi sprzyjał bardzo spadek cen ropy, które spadły kilka razy szybciej niż rosły i wczoraj dotknęły 49.90 USD za baryłkę. Erozję oczekiwań potwierdziły bardzo dobre dane makro publikowane od samego początku roku, szczególnie te najważniejsze (ISM, NFP, CPI, Phileadelphia FED Index). Giełda natomiast kontynuowała zwyżkę, możliwe, że antycypując poprawę sytuacji gospodarczej, będąc znacznie mniej czułymi niż obligacje na wzrost stóp procentowych. Był to splot bardzo korzystnych czynników dla dolara. Jako, że ta sytuacja jest już jasna dla wszystkich - szczególnie głośno jest na ten temat w prasie - to jesteśmy skłonni zmienić swoje stanowisko i przewidujemy obecnie słabszą kondycję USD. Nie wykluczamy w najbliższym czasie testu 1.3050. Powodem będzie według nas typowa realizacja zysków i korekta techniczna oraz znacznie słabsza sytuacja geopolityczna i polityczna w USA, szczególnie że wczorajsze zeznanie szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke przed senacką komisją budżetową może zwrócić uwagę rynku na podwójne deficyty.
USD/PLN
Rynki zagraniczne nie dostarczają teraz jasnych sygnałów, gdyż giełda zareagowała jakby obawiała się wyższych stóp, a na rynku obligacji i dolara nastąpiła korekta. Ropa znalazła się na kluczowym poziomie 50 USD, poniżej którego może być spory popyt ze strony ?polujących na okazje?, co widać było powrocie nad 50. Uważamy, że odbicie jest teraz bardzo prawdopodobne, gdyż pojedyncze informacje, rzadko kiedy mają decydujący wpływ na trendy. Nie można ignorować sytuacji technicznej, która wskazuje na spadki, szczególnie, że sytuacja na EURUSD wskazuje na możliwość przetestowania 1.3050.
EUR/PLN
Informacja o podwyższeniu ratingu Polski z "A PLUS" do "AA MINUS" przez agencję Fitch była sporym zaskoczeniem dla rynku i ona w dużej mierze zadecydowała o przełamaniu 3.85. Pewien wzrost optymizmu inwestorów mógł nastąpić także dzięki faktowi oddelegowania przez prezesa NBP Sławomira Skrzypka dwóch departamentów pod kierownictwo wiceprezesa Rybińskiego. Fakt, że nie widać było przyśpieszenia spadku poniżej 3.85 mógł mieć związek z tym, że ruch poniżej 3.8750 był bardzo dynamiczny. Krótkoterminowy scenariusz, który wskazywał na test 3.8730 i dobicie w jako kolejny etap formowania się szczytu został zanegowany. Dzisiaj rano miał nawet miejsce test przełamanej linii trendu i dalszy ruch w dół. Kolejne odbicie zapewne zakończy się podobnie. Obecnie sugerujemy realizowanie zysków na ewentualnych krótkich pozycjach i grę na lekkie odbicie EURPLN z okolice 3.84.