Po niezłej sesji w USA otwarcie na plusie nie było zbytnim zaskoczeniem. Od razu też sforsowany został opór na 3464 pkt., a pierwsze minuty przyniosły kontynuację wzrostów. Tuż po rozpoczęciu indeksu kontrakty naruszyły ważną barierę na 3494 pkt., jednak optymizm na kasowym nie potrwał długo i wskaźnik po dobrym otwarciu szybko zaczął tracić. W rezultacie również na rynku terminowym podaż wyraźnie się ożywiła, a efektem był dość mocny ruch spadkowy. Przecena dotarła do 3438 pkt., gdzie została zatrzymana, a popyt zaczął odrabiać straty. Wzrostowe odbicie trwało półtorej godziny, ale w pobliżu oporu na 3464 pkt. zostało wyhamowane. Pomimo kilku prób ponownego przebicia tej granicy nie udało jej się sforsować na dłużej, a skuteczna obrona znów zmotywowała niedźwiedzie do mocniejszego ataku. Kurs bez problemów wrócił w pobliże wcześniejszego minimum, ale nie zostało ono poprawione, a wystarczającą zaporą dla spadków był rejon 3444 pkt. Z drugiej strony inicjowane w tych okolicach próby podciągnięcia rynku nie były zbyt zdecydowane i w konsekwencji na rynku zapanowała względna stabilizacja. Ten stan nie zmienił się już do końca, a zamknięcie wypadło przy dolnej granicy.
Sytuacja po wczorajszej sesji nie uległa większym zmianom, choć lekko negatywnym elementem jest nieskuteczny test ważnych oporów. Jednym z nich jest dotychczasowy szczyt trendu zwyżkowego w cenach zamknięcia na 3464 pkt. zaś drugi to wierzchołek formacji objęcia bessy na wysokości 3494 pkt. Z drugiej jednak strony nie można na tej podstawie przesądzać jeszcze głębszych spadków w najbliższym czasie, gdyż rynek jest cięgle blisko szczytów i zaczyna się stabilizować. Dopiero wybicie z tego stanu może być wiarygodniejszą przesłanką wskazującą kierunek ruchu. Dolne ograniczenia to przede wszystkim strefa 3383 - 3398 pkt. znajdują się 38,2% zniesienia ostatniej fali wzrostowej oraz połowa korpusu z 18 stycznia. Ze strony wskaźników, zwłaszcza tych najszybszych również brak klarownych wskazań. Na Stochastic?u, który kontynuuje spadki aktualny jest sygnał sprzedaży. Nie dał go natomiast jeszcze CCI, choć jest bardzo blisko poziomu wykupienia. Nadal dość dobrze prezentują się z kolei MACD i ROC, które nie potwierdzają ostatniego zawahania i pną się do góry. Nie można jednak na tej podstawie przesądzać wybicia górą, gdyż decydujące będzie tu zachowanie kursu w konfrontacji z oporami bądź wsparciami, a więc warto poczekać na bardziej zdecydowane sygnały.