Utrzymywanie WIG20 przy szczycie zwiększało szansę na kontynuację wzrostu i
wzrost ten właśnie mamy. Najpierw ruszyły kontrakty a z nimi dzięki PKN
(żadnej podaży) sesyjne szczyty robi też WIG20. Trochę niepokojący przy tym
jest fakt, że idziemy do góry dzięki uciekającym ofertom sprzedaży, a nie
dzięki sile popytu (z reguły trwalszy i silniejszy wzrost). 10 11 MP