W poniedziałek doszło co prawda do ustanowienia nowego śródsesyjnego rekordu indeksu WIG20 na poziomie 3519,89 pkt, ale piątkowe zamknięcie wypadło już 100 punktów niżej. Tak więc podsumowując miesiąc, przyniósł on dokładnie to, co prognozowali analitycy - spadki na początku roku (minimum 3139 pkt dla WIG20 10 stycznia) bądź nowe rekordy, był przede wszystkim jednak zmienny i nie wykluczył żadnego ze scenariuszy rozwoju sytuacji w I kwartale. Niepokojąco na giełdowych inwestorów powinien oddziaływać słabnący złoty, potwierdzający informacje o opuszczaniu rynków wschodzących przez inwestorów zagranicznych.

Piątkowa sesja rozpoczęła się od silnych spadków, WIG20 tracił nawet 1%, co jednak nie było zaskoczeniem, biorąc pod uwagę słabą sesję w USA i osłabienie złotego w czwartek po południu. Kolejne godziny miały jednak dość pozytywny przebieg, indeksy odrabiały straty, a WIG20 zyskał ostatecznie 0,18%, a WIG 0,10%. Największy wpływ na wzrost indeksu największych spółek miały odrabiające straty Bioton (+3%) i TVN (+2,8%), a także KGHM (+1,1%) i GTC (+5%).

W poniedziałek na GPW w Warszawie zadebiutują akcje Warimpexu, które w piątek były notowane po raz pierwszy na giełdzie w Wiedniu, otwarcie wypadło na poziomie 13 euro (+18,2% względem ceny z rynku pierwotnego). Patrząc na kalendarz publikacji makroekonomicznych z USA w przyszłym tygodniu (m.in. wzrost PKB w IV kwartale, decyzja w sprawie stóp procentowych, comiesięczny raport z rynku pracy) oraz wyniki kwartalne spółek (m.in. TPSA) można oczekiwać, że nadadzą one ton notowaniom w Warszawie.

Marek Węgrzanowski

X-Trade Brokers Dom Maklerski