Z kolei poniedziałkowe otwarcie nie przynosi na razie większych zmian - o godz. 8:44 za jedno euro płacono 3,9160 zł, a za dolara 3,0350 zł.
Dzisiaj o godz. 10:00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje informacje o wzroście gospodarczym w IV kwartale, który to odczyt był ostatnio prognozowany na poziomie 6,3 proc. r/r wobec 5,8 proc. r/r w III kwartale. Oczywiście, jeżeli tak by było faktycznie, to mogłoby dodać kilka "punktów" złotemu, gdyż w dłuższym horyzoncie większy wpływ będą miały globalne sygnały i sytuacja na rynkach naszego regionu. Ostatnie dni pokazały, że wraz ze wzrostem globalnej awersji do ryzyka, zagraniczne fundusze decydują się na redukcję spekulacyjnych pozycji opartych o "carry-trade", zwracając się w kierunku amerykańskiego dolara. To z kolei jest wynikiem wyraźnego zmniejszenia się ryzyka w postaci ewentualnych obniżek stóp procentowych przez FED.
Dzisiaj spodziewalibyśmy się wahań EUR/PLN w paśmie 3,91-3,93 zł, a USD/PLN 3,0250-3,0450 zł.
Rynek międzynarodowy:
Piątek przyniósł nieznaczne umocnienie się dolara na rynkach światowych, chociaż EUR/USD nie zdołał się długo utrzymać poniżej figury 1,29. W efekcie notowania zakończyliśmy na poziomie 1,2915. Ponowna próba naruszenia w dół poziomu 1,29 nie była udana także dzisiaj. W efekcie o godz. 8:44 za jedno euro płacono 1,2910. dolara.