Reklama

TMS: Komentarz poranny

W poniedziałek możliwa stabilizacja na rynkach Rynek krajowy: Po gwałtownym osłabieniu się złotego z czwartku na piątek, kolejne godziny handlu w ostatnim dniu ubiegłego tygodnia upłynęły w nieco lepszej atmosferze, a nasza waluta zdołała odrobić część poniesionych strat. W efekcie w piątek po południu notowania euro powróciły w okolice 3,92 zł, a dolara 3,0350 zł.

Publikacja: 29.01.2007 08:02

Z kolei poniedziałkowe otwarcie nie przynosi na razie większych zmian - o godz. 8:44 za jedno euro płacono 3,9160 zł, a za dolara 3,0350 zł.

Dzisiaj o godz. 10:00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje informacje o wzroście gospodarczym w IV kwartale, który to odczyt był ostatnio prognozowany na poziomie 6,3 proc. r/r wobec 5,8 proc. r/r w III kwartale. Oczywiście, jeżeli tak by było faktycznie, to mogłoby dodać kilka "punktów" złotemu, gdyż w dłuższym horyzoncie większy wpływ będą miały globalne sygnały i sytuacja na rynkach naszego regionu. Ostatnie dni pokazały, że wraz ze wzrostem globalnej awersji do ryzyka, zagraniczne fundusze decydują się na redukcję spekulacyjnych pozycji opartych o "carry-trade", zwracając się w kierunku amerykańskiego dolara. To z kolei jest wynikiem wyraźnego zmniejszenia się ryzyka w postaci ewentualnych obniżek stóp procentowych przez FED.

Dzisiaj spodziewalibyśmy się wahań EUR/PLN w paśmie 3,91-3,93 zł, a USD/PLN 3,0250-3,0450 zł.

Rynek międzynarodowy:

Piątek przyniósł nieznaczne umocnienie się dolara na rynkach światowych, chociaż EUR/USD nie zdołał się długo utrzymać poniżej figury 1,29. W efekcie notowania zakończyliśmy na poziomie 1,2915. Ponowna próba naruszenia w dół poziomu 1,29 nie była udana także dzisiaj. W efekcie o godz. 8:44 za jedno euro płacono 1,2910. dolara.

Reklama
Reklama

Silnym wsparciem dla amerykańskiej waluty nie stały się nieco lepsze dane makroekonomiczne, które zostały opublikowane w piątek. Mowa tutaj o 3,1 proc. m/m wzroście zamówień na dobra trwałego użytku w grudniu, czy 4,5 proc. m/m dynamice sprzedaży nowych domów w tym samym okresie (1.120 mln). To pokazuje, że rynek czeka na mocniejszy impuls, którym mogą się stać publikowane w tym tygodniu kolejne dane makroekonomiczne z USA. Wprawdzie dzisiejsza sesja będzie w tym względzie dosyć uboga, ale już jutro po południu poznamy informacje o zaufaniu konsumentów w grudniu, a w środę dane o wzroście gospodarczym w IV kwartale i kluczową dla rynków decyzję amerykańskiego FED.

Dzisiaj spodziewalibyśmy się wahań EUR/USD w paśmie 1,2890-1,2930.

Departament Doradztwa i Analiz

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama