Tak jak było to już kilkakrotnie w tym tygodniu sygnalizowane decyzja ta z oczekiwanym po niej uzasadnieniem plus zapowiedziane na piątkową sesję bardzo ważne dane z amerykańskiego rynku pracy są w stanie zdecydowanie przebudować aktualny obraz notowań waluty europejskiej do dolara. Koncentrację rynku na dzisiejsze wydarzenia widać było już po braku jakiejkolwiek reakcji na wczorajszy odczyt indeksu zaufania konsumentów podawany przez Conference Board. Agencje podały, że wynik tego wskaźnika był nieznacznie lepszy od prognoz (analitycy oczekiwali 109,5 pkt) i wyniósł 110,3 pkt. W wyniku symbolicznej więc zmienności poziom dzisiejszego otwarcie był praktycznie identyczny z tym, co widzieliśmy w pierwszych godzinach wczorajszego handlu.
O godzinie 08:51 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2952 dolara.
Dzień przed środową decyzją w sprawie stóp procentowych sesje na rynkach akcji w USA kończyły się wzrostem głównych indeksów. Dow Jones wzrósł o 0,26 proc., S&P500 o 0,56 proc., a Nasdaq o 0,31 proc. Warto zaznaczyć, że głównym powodem wzrostów było zwiększone zaangażowanie inwestorów w spółki paliwowe, a to z kolei wynikało ze znaczącego wzrostu cen ropy naftowej. Wartość baryłki tego surowca na amerykańskiej giełdzie NYMEX wzrosła o 5,5% osiągając wartość ponad 57 dolarów. Zwolennicy teorii rynków wyprzedzających odebrać to mogą jako zapowiedź powrotu na rynek znacznie słabszego dolara.
Z punktu widzenia analizy fundamentalnej warto dzisiaj zwrócić uwagę (obok najważniejszej kwestii jaką jest decyzja FOMC) na raport zatrudnienia w sektorze prywatnym zza oceanu, wstępne dane odnośnie amerykańskiego PKB, miernik inflacji, indeks Chicago PMI oraz wydatki budowlane. W tle odczytów na temat kondycji amerykańskiej gospodarki jak się wydaje pozostaną jak zwykle informacje z Eurolandu, których również poznamy kilka.
Sytuacja techniczna eurodolara: nadal pozostajemy w konsolidacji. Zgodnie z wczorajszymi wskazaniami byki zdołały jedynie przetestować opór zlokalizowany w rejonie 1,2980 - 1,2990. Ekstremum z ostatnich kilkunastu godzin to 1,2980. Obecnie ważnym odniesieniem (jeszcze przez publikacjami makro) jest zarysowany wczoraj zakres konsolidacji. Od dołu jest to 1,2940, od góry 1,2975. Wyłamanie w dół lub w górę oznaczałoby albo powrót w rejon zasadniczego wsparcia: 1,2900 - 1,2880 lub też kolejny atak na testowany już wczoraj opór 1,2980 - 1,2990. Analizując sytuację na wskazaniach intra day widać jest, że bardziej prawdopodobne jest wyjście górą. Taki scenariusz potwierdzałaby również tworząca się na wykresach godzinowych formacja, którą odczytać można jako flagę wzrostową. Zasięg dzisiejszych zmian może być spory, dlatego też kolejny ważny opór wyrysować można dopiero na 1,3100 i 1,3170.