– W naszych oddziałach stacjonarnych, ale także w sklepie online obserwujemy ogromny popyt na złoto. Mimo wysokich wahań cen, jakie ostatnio notowaliśmy, złoto pozostaje bezpieczną przystanią, bo to inwestycja na dekady. Wszyscy, którzy porównują złoto do rynku akcji czy kryptowalut, mylą rodzaje aktywów. Złoto nie jest instrumentem do krótkoterminowej spekulacji, lecz narzędziem do ochrony majątku i stabilizowania portfela w długim horyzoncie czasu. Ponad 200-procentowy wzrost sprzedaży w styczniu, jaki zanotowaliśmy, potwierdza że Polacy coraz częściej myślą o złocie w kategoriach strategicznych – komentuje Adam Stroniawski, dyrektor zarządzający Mennicy Skarbowej.
Małe gramatury najbardziej popularne
Z danych sprzedażowych wynika, że największym zainteresowaniem cieszą się złote sztabki o wadze 1 g, 5 g, 10 g oraz 1 uncji. Popularność zyskują również klasyczne monety bulionowe, takie jak Krugerrand, Wiedeński Filharmonik czy Liść Klonowy. Produkty te są rozpoznawalne globalnie, co znacząco ułatwia ich późniejszą odsprzedaż. Klienci coraz częściej podkreślają, że decydują się na mniejsze gramatury ze względu na elastyczność w ich sprzedaży. W sytuacji potrzeby szybkiego dostępu do gotówki łatwiej jest sprzedać część posiadanego złota niż większą sztabkę o znacznej wartości. To podejście świadczy o rosnącej świadomości inwestorów indywidualnych, którzy traktują złoto jako zabezpieczenie finansowe, a nie jedynie formę lokaty kapitału.
W oddziałach Mennicy Skarbowej ustawiają się nie tylko osoby zainteresowane zakupem, ale również klienci chcący sprzedać wcześniej nabyte złoto. W okresach silniejszych wzrostów cen część inwestorów decyduje się na realizację zysków.
– Obserwujemy naturalne zjawisko realizacji zysków przy wyższych poziomach cenowych, ale jednocześnie napływ nowych klientów jest bardzo silny. To pokazuje, że złoto jest postrzegane jako fundament bezpieczeństwa finansowego – zaznacza Adam Stroniawski.
Rynek złota w długoterminowym cyklu wzrostowym
Tymczasem po dynamicznych wzrostach z początku roku rynek złota wszedł w fazę konsolidacji. – To naturalne zjawisko, które pozwala oczyścić rynek z kapitału krótkoterminowego i buduje fundament pod dalszy, bardziej stabilny trend wzrostowy. W takich momentach zostają przede wszystkim inwestorzy długoterminowi, którzy reagują na fundamenty, a nie chwilowe emocje – podkreśla Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldenmark i Goldsaver. To naturalny etap w długoterminowym cyklu wzrostowym, który napędzają napięcia geopolityczne, polityka banków centralnych oraz rosnące zainteresowanie inwestorów na rynkach azjatyckich.