Reklama

Kto potrzebuje danych ESG?

Z dużym prawdopodobieństwem można wysnuć tezę, że na rynku kapitałowym zostało niewiele osób, które jeszcze nie znają popularnego skrótu ESG.
Janusz Krystosiak Dyrektor Departamentu Relacji Inwestorskich, KGHM Polska Miedź

Janusz Krystosiak Dyrektor Departamentu Relacji Inwestorskich, KGHM Polska Miedź

Foto: materiały prasowe

Rozwijany jako „Environmental, Social and Governance" jest to silny trend, który stał się sporym wyzwaniem dla spółek i instytucji. Trend ten napędzany jest przez wiele czynników, od rosnącej świadomości zagrożenia globalnym ociepleniem po niesławne wydarzenia, jak zawalenie się tamy osadowej w Brazylii, gdzie prawie 300 osób straciło życie, czy zniszczenie bezcennych miejsc dziedzictwa kulturowego w Australii. Początkowo ruch mający na celu zwiększenie odpowiedzialności biznesu koncentrował się wokół akronimu CSR, ale ponieważ termin ten był postrzegany jako zbyt szeroki i skupiający się bardziej na kształtowaniu wizerunku niż na kwantyfikacji wyników społecznych i środowiskowych, narodziła się idea ESG. Wydawałoby się, że jest to pomysł uniwersalny, ponieważ ignorowanie go oznaczałoby, że firma nie dba o społeczeństwo, a nawet o własnych pracowników, narażając się na szkody wizerunkowe – zwłaszcza w dobie mediów społecznościowych. Co więcej, gdy rządy zaczęły analizować i opracowywać własne podejścia do realizacji celów ESG, stało się jasne, że świat korporacji naprawdę nie ma odwrotu od ESG.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama