Efekt taniego dolara pomaga firmom handlującym odzieżą i obuwiem i wspierał ich wyniki w drugim kwartale 2026 r. W trzecim kwartale branża stara się ograniczać przeceny, a sprzyjały jej większy ruch i wyższa sprzedaż w sklepach dzięki zakupom w okresie powrotu do szkół i biur. Giganci chwalą się danymi z tego czasu przed giełdowymi inwestorami. Mniejsza aktywność chińskich platform e-commerce i idący za tym spadek cen reklam w internecie to szansa na kontynuację wzrostów sprzedaży krajowych, w tym notowanych na GPW spółek w kolejnych miesiącach. To nie oznacza, że w całym sektorze jest kolorowo.

Foto: GG Parkiet

Mieszany obraz odzieżowego rynku

Wstępne i finalne wyniki za drugi kwartał i pierwsze półrocze 2026 r. pokazało już kilka notowanych w Warszawie spółek reprezentujących branżę modową. Mamy sprawozdania półroczne CDRL, VRG (obie pochwaliły się poprawą rentowności), wstępne dane z Monnari Trade (wzrost dzięki przejęciom, marża brutto ponad 64 proc.), Wittchenu (wyraźny spadek obrotów), platformy e-commerce Answear.com (plus 8-9 proc. na przychodach) oraz szacunki zarządu Grupy Modivo (drugi kwartał był dla niej słaby). Fala publikacji ostatecznych raportów półrocznych dopiero nadchodzi.

Foto: GG Parkiet

W czwartek finalne dane za półrocze pokazało gdańskie LPP. Poziom zysków w drugim kwartale (na czysto grupa zarobiła 768 mln zł, o prawie 48 proc. więcej niż rok wcześniej), kolejne podniesienie prognozy marż na ten rok i informacja, że w trzecim kwartale główny motor wzrostu – sieć sklepów Sinsay – znowu notuje wzrosty sprzedaży porównywalnej poruszyły notowaniami, a te wartością WIG-odzież.

Marcin Bójko, wiceprezes LPP, nie sprecyzował, jak szybko rośnie sprzedaż porównywalna Sinsay, ale podał, że cała grupa od początku sierpnia do 15 września zanotowała sprzedaż (w walutach stałych) wyższą o 20 proc. rok do roku. Wyższa niż przed rokiem jest też marża brutto.

LPP lokomotywą WIG-odzież

Akcje LPP drożały w piątek o 8,5 proc. osiągając nowe historyczne maksimum 24,3 tys. zł za sztukę. Przy tym kursie grupa kierowana przez Marka Piechockiego była warta już ponad 45 mld zł.

Foto: GG Parkiet

Zdaniem Sylwii Jaśkiewicz, dyrektor zarządzającej działem analiz w Domu Maklerskim BOŚ zarówno wyniki LPP w drugim kwartale, jak i pierwsze dane o kwartale trzecim są po prostu mocne, a spółka idzie w dobrą stronę.

- Na uwagę zasługuje poprawa w marce Cropp, ale przede wszystkim w Sinsay, który jest koniem napędowym dynamiki. To cieszy, bo wysiłek włożony w te marki ewidentnie przynosi efekty. Czekamy na podobną historię z Mohito – komentuje Sylwia Jaśkiewicz.  Zaznacza także, że najważniejsza część trzeciego kwartału jeszcze przed LPP.

- Notowania akcji LPP rosną, ponieważ wyniki były sporo lepsze od oczekiwań, a wydawało się, że zaskoczenia być nie powinno, skoro mamy do dyspozycji wstępne wyniki opublikowane przez zarząd – ocenia Łukasz Wachełko, wicedyrektor działu analiz w biurze maklerskim Wood&Company.

- Inwestorzy mogą doceniać też informację, że sprzedaż porównywalna sklepów Sinsay ponownie rośnie. Patrząc w przód, są też podstawy do oczekiwania wyższych dynamik przychodów z e-commerce LPP. Zarówno zarząd LPP, jak i Allegro wskazują, że opodatkowanie chińskich platform zmniejszyło presję na rynku reklamy internetowej. Koszt per „klik” tanieje i bardziej uzasadnione ekonomicznie staje się wspieranie sprzedaży wydatkami na performance marketing, a to z kolei szansa na wyższą sprzedaż i być może przekroczenie prognozy przychodów– uważa Łukasz Wachełko.

Czytaj więcej

LPP śrubuje finansowe plany, akcje biją rekord

Słaby złoty wiatrem w twarz

Pytany o to, czy na wyniki największych giełdowych odzieżowych firm w większym stopniu będą wpływać czynniki makroekonomiczne, czy ich własne ograniczenia, zwraca uwagę na osłabienie złotego wobec dolara. – Osłabienie złotego będzie wiało nam w twarz – mówi obrazowo Wachełko.

Dolar amerykański to waluta, w której importerzy (a do nich należą odzieżowi detaliści) płacą za towary lub komponenty w krajach azjatyckich.

- Zdecydowana większość wzrostu marży brutto na sprzedaży LPP obserwowana w tym roku to pochodna korzystnego kursu dolara. W drugim kwartale od ceny waluty zależało w dużym stopniu około 300 punktów bazowych marży (3 pkt proc. – red.). To oznacza, że jeśli spółka będzie robić zakupy przy kursie zbliżającym się do 4 zł, będzie to negatywnie oddziaływać na jej marżę. Stąd też w prognozie na przyszły rok jest ona niższa niż w prognozie na rok bieżący – tłumaczy Wachełko.

LPP należy do spółek o stabilnym modelu biznesowym, a więc – z punktu widzenia biur maklerskich – dość łatwych przy prognozowaniu.

- Są też firmy, gdzie tryby wciąż się kręcą – mówi Wachełko.

Modivo gościło inwestorów. Nowe dane

W minionym tygodniu spółka kierowana przez Dariusza Miłka gościła analityków i inwestorów w Polkowicach. Po spotkaniu opublikowała prezentację pokazaną specjalistom rynku kapitałowego. Na tytułowym slajdzie spółka napisała o sobie: „Multibrandowa platforma Modivo. Kompletny i skończony model biznesowy”.

W środku można znaleźć szereg ciekawych informacji. Należą do nich tempo wzrostu przychodów w pierwszych tygodniach trzeciego kwartału (plus 12,9 proc. w okresie od 1 sierpnia do 15 września, bez hurtu; w ujęciu LFL plus 7,9 proc.) oraz w samym wrześniu (plus 14 proc. i 13,1 proc.). Jest aktualizacja planów rozwoju sieci sklepów.

Foto: GG Parkiet

Jak podaje Dom Maklerski Trigon, docelowa liczba sklepów (plan na 2030 r.) została obniżona z 3600 do 2470, przy utrzymaniu celu około 3 mln m kw. powierzchni handlowej. O ile nie zmienił się plan dla sieci HalfPrice, o tyle ścięto plany dla CCC (z 1200 do 1000) i Worldbox (z 1200 do 300). Grupa zamierza natomiast uruchomić 450 sklepów ShockPrice.

Zarząd Modivo podtrzymał średnioterminowe założenia dla głównych pozycji finansowych do 2030 r. (aż 25 mld zł przychodu i 5 mld zł zysku EBITDA). Nie ma nadal jednak tego, na czym inwestorzy mogliby opierać bieżące decyzje inwestycyjne, czyli np. prognozy na ten czy przyszły rok.

Czytaj więcej

Odzieżowi giganci ruszyli z nowymi projektami

Analitycy o grupie Dariusza Miłka: wykonanie i spokój

Sylwia Jaśkiewicz notuje kilka pozytywnych sygnałów z Modivo. Docenia powrót do korzeni, czyli oferty z niskiej półki cenowej, którą charakteryzuje się szczególnie nowa sieć rozbudowywana przez Dariusza Miłka – ShockPrice.

Zdaniem specjalistki grupa słusznie ogranicza ekspansję szyldów CCC i Worldbox. Jej zdaniem priorytetem powinna być w ich wypadku jakość. – Kluczowe będzie wykonanie planu – uważa specjalistka. Największe ryzyko upatruje w podejściu do sieci HalfPrice, gdzie jej zdaniem na wieszakach widać zbyt dużo własnych marek i towarów licencjonowanych grupy Modivo.

- Modivo ma za sobą słabe półrocze. Trzeci zaczął się według spółki lepiej. Najważniejszy będzie czwarty kwartał. Wzrosty sprzedaży widoczne w sierpniu i pierwszej połowie września to dobra informacja, ale potrzebujemy kontynuacji trendu, a tak naprawdę kilku kwartałów spokoju i dowożenia zapowiedzi – mówi Łukasz Wachełko.

– Chcielibyśmy zobaczyć powrót do wysokiego kilkunastoprocentowego wzrostu przychodów połączonego z poprawą rentowności – dodaje.

Zwraca też uwagę, że zarząd Modivo większy nacisk kładzie obecnie na przepływy gotówkowe: wydłuża własne płatności i stara się skracać rotację towaru. – Spółka ma istotne plany rozwoju i potrzebuje kapitału, a możliwości zwiększenia zobowiązań finansowych są ograniczone – uważa Łukasz Wachełko.