Planowane działania mają przygotować spółkę na możliwy kryzys. – To będzie rok dużych oszczędności w naszej firmie, okres, kiedy będziemy jeszcze uważniej patrzeć na każdą złotówkę. Chodzi nam o to, by co roku poprawiać cash flow (przepływy pieniężne – red.)?spółki – tłumaczy Orłowski. Zaznacza, że pomimo podejmowanych kroków nie wszystko da się przewidzieć. Jego obawy budzą zwłaszcza zmienne ceny na rynku surowców rolnych, m.in. cukru i kakao, a także rosnące kursy walut, w których te surowce są kupowane.
Ale w 2012 roku oprócz oszczędności Wawel planuje też inwestycje. Zamierza rozpocząć rozbudowę swojej fabryki w Dobczycach. Inwestycja, która potrwa około roku, pochłonie 30–50 mln zł.
Decyzję o rozbudowie zakładu podjęto, ponieważ Wawel w tej chwili wykorzystuje moce wytwórcze już niemal w 100 proc. – By mieć potencjał do dalszego wzrostu w przyszłym roku, jeszcze w grudniu zainstalujemy kolejną linię produkcyjną w dotychczasowej hali. Zwiększy ona nasze moce o 15–20 proc. – twierdzi Orłowski.
Tylko w tym roku Wawel na nowe maszyny wydał 25–30 mln zł. Na budowę i wyposażenie fabryki w Dobczycach producent wydał już w sumie ponad 160 mln zł.
Po trzech kwartałach przychody Wawelu wzrosły o ponad 25 proc., do blisko 314,5 mln zł. W tym czasie spółka zarobiła na czysto ponad 36,8 mln zł, czyli o ponad 24 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok temu, ale jej koszty wytworzenia wzrosły o 29,6 proc., do 167,2 mln zł, a koszty sprzedaży poszły w górę o 17,2 proc., do ponad 64 mln zł.