Zarząd przyznaje, że sytuacja w branży jest dobra, co pozytywnie wpływa na wyniki.
– Rynek suplementów diety oraz żywności dietetycznej rośnie od kilku lat z wyraźnym przyspieszeniem w okresie pandemii. Aktualnie również obserwujemy zwiększające się zainteresowanie naszymi produktami. Aktywność sportowa, nie tylko u osób ćwiczących na siłowniach, wyraźnie łączy się z dbaniem o dietę i poszukiwaniem zamienników ulubionych produktów w wersjach fit. Nasza spółka to głównie e-commerce oparty w szczególności na ofercie marek własnych, których produkcję zlecamy ok. 40 wyspecjalizowanym w danych kategoriach produktowych podwykonawcom. Zauważamy obecnie, że część konsumentów, którzy przenieśli się z tradycyjnej formy zakupów do sklepów online już tam pozostała – tłumaczy „Parkietowi" Mateusz Pazdan, prezes SFD. Dodaje on, że aktualnie około 70 proc. przychodów pochodzi z kanału e-commerce i udział ten znacząco się zwiększył na przestrzeni ostatnich lat, porównując chociażby z 2018 r., gdzie odsetek ten wynosił około 45 proc.