NWZA PZU
Wczorajsze NWZA PZU trwało zaledwie pół godziny. Obrady zakończono,bo walne zgromadzenie, zdaniem Eureko, zostało zwołanew nieprawidłowy sposób.
Porządek obrad NWZA przewidywał m.in. powołanie rady nadzorczej w głosowaniu grupami oraz przegłosowanie wniosku o przywróceniu kontroli nad spółkami grupy PZU. Został on zmieniony na wniosek Ministerstwa Skarbu Państwa, które wycofało punkt o odwołaniu zarządu spółki oraz wprowadziło punkt o przywróceniu kontroli.Akcjonariusze PZU zdołali powołać wczoraj jedynie przewodniczącego zgromadzenia. Został nim na wniosek Karola Miłkowskiego, dyrektora departamentu spółek strategicznych MSP, mecenas Andrzej Wyglądała. Następnie Ernst Jansen, dyrektor wykonawczy Eureko, zgłosił formalny wniosek o zamknięcie walnego bez rozpoznawania dalszych punktów porządku obrad.? Mamy odczucie, że dzisiejsze NWZA spółki zostało zwołane w wadliwy prawnie sposób. Po pierwsze, zgromadzenie zostało zwołane przez akcjonariusza (Skarb Państwa), a nie przez zarząd, co jest sprzeczne ze statutem spółki oraz zapisami Kodeksu spółek handlowych. Po drugie, porządek obrad nie ma odzwierciedlenia w żadnej z uchwał przyjętych przez poprzednie walne zgromadzenie akcjonariuszy. W związku z tym, aby nie było żadnych wątpliwości, że dzisiejsze uchwały zostaną przyjęte w prawidłowy sposób, proponuję zamknąć obrady ? stwierdził E. Jansen.Do wniosku Eureko przychylił się Skarb Państwa i obrady zamknięto (za uchwałą oddali głosy właściciele 85,3% akcji PZU). Karol Miłkowski z MSP, pytany przez PARKIET o powód oddania przez SP głosów za uchwałą, odmówił komentarza w tej sprawie. Kolejne NWZA PZU zwołane jest na 9 marca. Porządek obrad przewiduje m.in. odwołanie zarządu spółki i powołanie rady nadzorczej w głosowaniu grupami.Zdaniem obserwatorów rynku, wczorajszy kompromis skłóconych do tej pory resortu skarbu oraz konsorcjum Eureko/BIG-BG może być sygnałem, że w najbliższym czasie może dojść do zakończenia konfliktu. Eureko deklaruje bowiem, że może dokupić od SP akcje PZU w trybie bezprzetargowym. Warunkiem jest jednak respektowanie przez MSP zapisów umowy prywatyzacyjnej i niewpuszczanie do spółki innego inwestora branżowego, np. francuskiej AXA.
T.B.