Niemal o 3% wzrósł wczoraj kurs akcji Elektrimu podgrzewany spekulacjami wokół transakcji spółki z Deutsche Telekom. Zdaniem analityków, warszawski holding najprawdopodobniej sfinalizuje umowę z niemieckim telekomem, jednak nie rozwiąże to wszystkich problemów spółki.? Wszystko wskazuje na to, iż Elektrim podpisze umowę sprzedaży udziałów 6 spółek zależnych Deutsche Telekom. Warunki transakcji powinny być zbliżone do podanych w liście intencyjnym ? powiedziała PARKIETOWI Anna Wosiek z SG Securities.Jej zdaniem, jeśli byłyby jakieś problemy ze sfinalizowaniem transakcji, Elektrim nie przesuwałby terminu wynegocjowania ostatecznych jej warunków jedynie o 7 dni (pierwotnie rozmowy z Deutsche Telekom miały zakończyć się 28 lutego br.).Podpisanie umowy z Niemcami prawdopodobnie pozytywnie odbije się na wycenie walorów warszawskiego holdingu.
Informacja o liście intencyjnym z Deutsche Telekom w sprawie przejęcia za 180 mln USD kontrolnych pakietów w 6 spółkach zależnych Elektrimu zajmujących się telefonią stacjonarną i usługami transmisji danych spowodowała wzrost kursu na GPW i podwyższenie wycen w raportach banków inwestycyjnych. Pamiętać przy tym należy, iż wtedy (przed informacją o liście) walory spółki wyceniane były na 45,9 zł, a obecnie na 35 zł. Z drugiej jednak strony, warto zwrócić uwagę na inny aspekt operacji Elektrimu z DT. ? Sfinalizowanie transakcji będzie oznaczać utratę przez Elektrim kontroli nad telefonią stacjonarną. Kolejnym etapem będzie tu prawdopodobnie utrata kontroli nad telefonią komórkową ? powiedział PARKIETOWI Zbigniew Łapiński z Deutsche Banku. Jako jeden z nielicznych utrzymuje on neutralną rekomendację dla Elektrimu (większość banków inwestycyjnych zaleca kupno akcji). Uważa on też, iż umowa z DT na zakładanych wcześniej warunkach będzie podstawą do zwiększenia ceny docelowej, jednak nie do zmiany rekomendacji.Giełdowi specjaliści zwracają też uwagę, iż Elektrim będzie musiał w najbliższym czasie restrukturyzować zadłużenie lub zwrócić się do akcjonariuszy o zgodę na nową emisję akcji. Jednym z czynników zmuszających do tego jest fakt, iż 15 grudnia br. posiadacze ostatniej emisji obligacji zamiennych mogą skorzystać z opcji put i przedstawić do wykupu papiery, których wartość nominalna wynosiła 440 mln euro. Zgodnie z warunkami emisji, walory te będą musiały być wykupione po ok. 110% wartości nominalnej. Ponieważ konwersja tych papierów na akcje jest opłacalna przy kursie holdingu powyżej 60 zł, można spodziewać się, iż znacząca część obligatariuszy może zdecydować się na przedstawienie papierów do wykupu. Około 30% obligacji znajduje się w rękach hiszpańskiej Acciony, która ostatnio nie jest w najlepszych stosunkach z Elektrimem
G.D.